Amerykańską operację w Iranie za sukces uznaje mniej niż dwóch na dziesięciu badanych. Około 40 proc. sądzi, że amerykańskie działania nie są skuteczne, kolejnych 40 proc. odpowiedziało, że jest zbyt wcześnie, by to ocenić.
Jednocześnie poparcie dla wojny wśród zwolenników Republikanów pozostaje na wysokim poziomie: 79 proc. z nich uważa, że rozpoczęcie operacji było odpowiednią decyzją.
60 proc. Amerykanów twierdzi, że działania militarne USA zwiększyły ryzyko recesji gospodarczej. Ponad 40 proc. badanych odpowiedziało, że w związku ze wzrostem ceny benzyny muszą rzadziej korzystać z samochodu i ograniczać wydatki domowe. Ponad 30 proc. ankietowanych przekazało, że z tego względu zmienili plany podróży lub wakacji. 60 proc. Amerykanów odczuwa co najmniej jeden z tych skutków.
Amerykanie obawiają się też, że wojna z Iranem mogła pogorszyć ich bezpieczeństwo. 61 proc. ankietowanych uważa, że działania militarne USA przeciwko Iranowi zwiększyły ryzyko terroryzmu wobec Amerykanów. 56 proc. badanych jest zdania, że rośnie ryzyko osłabienia relacji z sojusznikami USA.
Z badania wynika, że konflikt z Iranem jest tak samo niepopularny wśród Amerykanów jak wojna z Irakiem w 2006 r. i wojna w Wietnamie na początku lat 70. Oba konflikty spolaryzowały Amerykanów i ostatecznie zostały uznane za porażki. Wojna w Iraku, rozpoczęta w marcu 2003 roku, dopiero po kilku latach poskutkowała takim poziomem dezaprobaty, jaki osiągnęła wojna z Iranem w ciągu zaledwie dwóch miesięcy - zauważył „Washington Post”.
59 proc. Amerykanów w 2006 r. uważało, że wojna w Iraku była błędem. Podobny odsetek badanych miał taki stosunek do wojny w Wietnamie na początku lat 70. - wynika z sondaży Gallupa.
Badanie „Washington Post”-ABC News-Ipsos przeprowadzono online w dniach 24-28 kwietnia. Wzięło w nim udział 2560 dorosłych Amerykanów.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








