Mężczyzna w szarej bluzie z kapturem, rękawiczkach i masce napadł na oddział U.S. Banku w miejscowości Berea. - Mamy pewne poszlaki i robimy, co w naszej mocy, by postawić tego bandytę przed sądem – powiedział rzecznik.
Na razie nie wiadomo, w jaki sposób sprawca zbiegł z miejsca przestępstwa: samochodem czy pieszo. Pennington odmówił odpowiedzi na pytanie, czy napastnikowi udało się coś ukraść.
Szkoły w okolicy zostały czasowo zamknięte, a uczniom zakazano korzystania z transportu publicznego. Policja opublikowała zdjęcie sprawcy na platformach społecznościowych i zaapelowała o pomoc w jego namierzeniu. (PAP)








