Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Złote Globy bez inwencji

Kolejne rozdanie Złotych Globów za nami. Na czerwonym dywanie gościły przede wszystkim kremowe kreacje. Na scenie triumfy święcili wyjątkowo licznie Brytyjczycy, a prowadzący galę przeklinał i opowiadał niestosowne żarty. Niekwestionowanym zwycięzcą 69-tej ceremonii rozdania Złotych Globów...
Kolejne rozdanie Złotych Globów za nami. Na czerwonym dywanie gościły przede wszystkim kremowe kreacje. Na scenie triumfy święcili wyjątkowo licznie Brytyjczycy, a prowadzący galę przeklinał i opowiadał niestosowne żarty. Niekwestionowanym zwycięzcą 69-tej ceremonii rozdania Złotych Globów w kalifornijskim Los Angeles został nominowany w sześciu kategoriach film „The Artist” w reżyserii Michela Hazanaviciusa. Twórcy tego dramatu opuścili galę z trzema statuetkami, w tym za najlepszą rolę męską w filmie komediowym. Za grę aktorską podczas gali uhonorowano wiele sław, a wśród nich m.in. George'a Clooneya („The Descendants”), Meryl Streep (kontrowersyjny „The Iron Lady”) i Michelle Williams („My Week With Marilyn”).  Ta ostatnia dedykowała zdobytą statuetkę za kreację Marilyn Monroe swojej córce. Statuetka za najlepszą reżyserię także powędrowała do znanej postaci - Martin Scorsese został wyróżniony za film fantasy „Hugo”. Podczas Złotych Globów wyróżniono również scenariusz Woody'ego Allena - weterana amerykańskiego kina, który podczas promocji swojego ostatniego filmu „Midnight in Paris” skarżył się w Europie, że w USA nikt nie jest już zainteresowany finansowaniem jego produkcji. Zgodnie ze swoim zwyczajem nie zaszczycił ceremonii swoją obecnością. Wiele kontrowersji wzbudził prowadzący galę - Brytyjczyk Ricky Gervais, który w przerwie między swoimi wyjściami na scenę popijał piwo, a podczas pierwszych 10 minut powitania zdążył obrazić niemal wszystkich siedzących na sali - od Kim Kardashian po Judie Foster. Gervais prowadził galę już po raz trzeci z rzędu. To jednak nie niepokorny Garvais dał producentom show największe powody do obaw. Gala rozdania Złotych Globów jest zawsze transmitowana na żywo, jednak z 7 -minutowym opóźnieniem. Wszystko po to, aby producenci byli w stanie ocenzurować ewentualne potyczki słowne gwiazd. Co ciekawe, w tym roku producenci gali musieli sięgnąć po tzw. mute button podczas przemówienia Meryl Streep. Aktorka w roztargnieniu użyła słowa shit kiedy zorientowała się,  że zapomniała zabrać na scenę okularów. W czasach, kiedy niemal co miesiąc rozdawane są mniej lub bardziej ważne nagrody branżowe każda gala musi mieć swój skandal. W tym roku pikanterii całej gali dodawał jedynie występ prowadzącego komika Garvais'a i jego sprośne żarty, które nie wszystkim przypadły do gustu. Zdaniem wielu dziennikarzy, w tym m.in. Hanka Stuevera z Washington Post czy Kena Tuckera z Entertainment Weekly formuła zaprezentowana przez prowadzącego okazała się przewidywalna i dość monotonna. To samo po cichu mówi się o całej ceremonii. AS    
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama