Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Dramat pogodowy na południu USA, Teksas sparaliżowany (ZDJĘCIA, WIDEO)

Dramat pogodowy na południu USA, Teksas sparaliżowany (ZDJĘCIA, WIDEO)

Rekordowe mrozy i śnieżyce na większości kontynentu północnoamerykańskiego spowodowały zagrożenie życia milionów osób, zwłaszcza w południowych stanach USA. W Teksasie zginęło do czwartku co najmniej 21 osób, a w całych USA – ponad 30 osób.

Dochodzi do masowych awarii sieci energetycznej, wiele domów pozbawionych jest prądu i ogrzewania. Mnożą się pożary wywołane prowizorycznymi instalacjami grzewczymi i zatrucia czadem.

W Teksasie są też problemy w oczyszczaniu ścieków i uzdatnianiu wody, w związku z czym miliony ludzi musi przegotowywać wodę i nie może używać toalety, a w sklepach brakuje żywności.

Kłopoty z dostawami prądu w Teksasie wynikają z nieprzystosowania tamtejszej infrastruktury do obserwowanych obecnie bardzo niskich i rzadko tam spotykanych temperatur, a także z nietypowego o tej porze roku wzrostu popytu na energię – oceniają agencje.

Zakłócenia w dostawach prądu i wody, wynikające z gwałtownego ataku zimy, odczuwane są również w innych częściach USA. Po tym, gdy burza śnieżna zerwała linie wysokiego napięcia, blisko 150 tys. mieszkańców okolic Portland w Oregonie od niemal tygodnia pozbawionych jest elektryczności. Z powodu przerwy w dostawach prądu przestały działać pompy, które zaopatrywały Nowy Orlean w wodę z rzeki Missisipi, wodę do szpitali w mieście musiała dostarczać straż pożarna – podały lokalne media.

Na terenach dotkniętych mroźną pogodą mieszka 100 mln Amerykanów. Warunki na drogach są niebezpieczne, odwołano tysiące lotów. Według meteorologów mrozy w USA potrwają co najmniej do końca tego tygodnia – pisze Agencja Reutera.

Zimowy sztorm w Teksasie obnażył słabość systemu energetycznego, co jest sygnałem ostrzegawczym – zauważają media. Kryzys widoczny w ekstremalnych warunkach pogodowych rodzi pytania, jak kraj poradzi sobie, przechodząc na energię odnawialną.

„Kryzys w Teksasie jest sygnałem ostrzegawczym, który ujawnia, że infrastruktura elektryczna w USA może nie być w pełni przygotowana do gwałtownych skoków zapotrzebowania na energię związanych z klimatem” – podkreśla NBC News.

Problemem jest nie tylko wytwarzanie energii, lecz także jej magazynowanie.

„Wyzwanie może się pogłębić, ponieważ Stany Zjednoczone w coraz większym stopniu polegają na energii wiatrowej i słonecznej, które podlegają kaprysom pogody i nie wytwarzają energii elektrycznej przez całą dobę” – przewiduje NBC News.

W ostatnich dniach energia wiatrowa i słoneczna miały jednak minimalny wpływ na kryzys. Spowodowała go przede wszystkim awaria głównej sieci elektrycznej korzystającej ze źródeł tradycyjnych: węgla, energii jądrowej, a zwłaszcza gazu ziemnego. Nastąpiło to w wyniku nieoczekiwanej w południowych regionach fali mrozów i wzrostu zapotrzebowania na energię.

Zdaniem ekspertów, USA będą musiały rozwinąć technologię magazynowania energii jak gigantyczne baterie, które dopiero niedawno zaczęły być ekonomiczne i wykonalne na dużą skalę.

„Aby naprawdę stworzyć wizję, do której dążymy, wysoce zdekarbonizowany system elektryczny, trzeba będzie używać baterii o wielkości wielokrotnie wykraczającej poza to, co mamy teraz” – ocenił Jim Robb, dyrektor generalny North American Electric Reliability Corp. (NERC), organizacji pozarządowej regulującej i egzekwującej standardy systemów elektroenergetycznych.

Zwolennicy paliw kopalnych wysuwali argument dotyczący wiarygodności. „Oto paradoks lewicowej agendy klimatycznej: im mniej używamy paliw kopalnych, potrzebujemy ich więcej” – pisali na łamach „Wall Street Journal”.

NBC News przytacza z kolei inne opcje. Przypomina np. o możliwości szybkiego uwalniania wody zmagazynowanej w zalewach hydroelektrowni i przekształcania ich w energię. Wskazuje też na niedawne postępy zarówno pod względem jakości, jak i przystępności, w technologii budowy akumulatorów, które mogą magazynować energię potrzebną do zasilania dużych sieci. (PAP, inf. wł. DZ)

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama