Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Liga NBA - mistrzostwo dla Oklahoma City Thunder. Gilgeous-Alexander MVP

Koszykarze Oklahoma City Thunder zdobyli mistrzostwo ligi NBA. W siódmym meczu finału pokonali we własnej hali ekipę Indiana Pacers 103:91 i wygrali serię play off 4-3. MVP finału został Shai Gilgeous-Alexander.
Reklama
  • Źródło: PAP
Liga NBA - mistrzostwo dla Oklahoma City Thunder. Gilgeous-Alexander MVP
Koszykarze Thunder mistrzami NBA fot. Facebook/Oklahoma City Thunder

Siódmy mecz o mistrzostwie NBA zdecydował po raz pierwszy od 2016 roku. Łącznie takich spotkań było 20 w historii. W 16 ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze.

ReklamaUbezpieczenie zdrowotne dla seniorów Medicare

Historia od początku nie sprzyjała więc Pacers. Sytuacja gości ,jeszcze gorsza stała się już w pierwszej kwarcie, gdy kontuzji doznał Tyrese Haliburton. 25-letni rozgrywający upadł bez kontaktu z rywalem, gdy rozpoczął drybling. Nie był w stanie samodzielnie opuścić parkietu.

Portal ESPN, powołując się na ojca koszykarza, informuje, że Haliburton doznał urazu ścięgna Achillesa.

Mimo osłabienia Pacers schodzili na przerwę, prowadząc 48:47. Trzecia kwarta należała jednak do Thunder. W jej trakcie zbudowali 13-punktowe prowadzenie, a w ostatniej części gry wygrywali już różnicą nawet 22 punktów.

Oklahoma City Thunder to spadkobierca Seattle SuperSonics. Pod starą nazwą klub mistrzostwo NBA wywalczył w 1978 roku. Zmiana i przenosiny nastąpiły w 2008. W nowych szatach to był drugi finał po 1-4 z Miami Heat w 2012 roku. Łącznie klub walczył wcześniej o tytuł cztery razy.

Ekipa z Indianapolis nie ma jeszcze w dorobku tytułu, a w finale grała po raz drugi. W 2000 roku uległa Los Angeles Lakers 2-4.

W niedzielę liderem Thunder tradycyjnie był Shai Gilgeous-Alexander. 26-latek zdobył 29 punktów i miał 12 asyst. Po spotkaniu odebrał nagrodę dla najbardziej wartościowego gracza (MVP) finałów.

Gilgeous-Alexander tym samym przypieczętował niezwykle udany również indywidualnie sezon. Wcześniej bowiem został MVP rozgrywek regularnych, a także był ich najlepszym strzelcem.

"Trudno uwierzyć, że jestem częścią tego grona. Czasem trudno mi sobie uświadomić, że jestem tego typu koszykarzem. Czuję się po prostu szczęśliwy, że spełniły się moje marzenia" - powiedział Gilgeous-Alexander.

W sezonie zasadniczym średnio zdobywał 32,7 punktu. Natomiast w finałowej serii - 30,3 pkt.

Niespełna 27-letni Kanadyjczyk do NBA trafił w 2018 roku, wybrany z 11. numerem w drafcie przez Charlotte Hornets. Od razu został jednak oddany do Los Angeles Clippers, gdzie spędził tylko rok. W tym czasie zawodnikiem ekipy z "Miasta Aniołów" był też Marcin Gortat.

Gilgeous-Alexander wyróżniał się jako debiutant, ale w tym samym roku karierę w NBA zaczął też Słoweniec Luka Doncic, który znacznie mocniej skupiał uwagę.

Od 2019 gra już w Thunder, gdzie systematycznie robił postępy. W 2021 roku podpisał pięcioletni kontrakt, opiewający na 173 mln dolarów. W 2023 pierwszy raz został wybrany do Meczu Gwiazd.

Jego kontrakt jest ważny jeszcze przez rok, ale na przedłużenie może zdecydować się już tego lata. Według amerykańskich mediów w grę wchodzi czteroletnia umowa za 293 mln dolarów. Jednak dzięki nagrodzie MVP sezonu jest też uprawniony do pięcioletniego kontraktu za 380 mln, ale dopiero po wygaśnięciu obecnego, czyli za rok.

Średnia wieku zawodników Thunder to zaledwie 25,5 roku. Mistrzów z tak młodym składem nie było w NBA od 48 lat.

To był siódmy z rzędu sezon NBA, w którym broniącej tytułu ekipie nie udało się ponownie zdobyć mistrzostwa. Takiej serii nie było wcześniej w historii.

Reklama

Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama