Rubio odniósł się do możliwych działań wobec Kuby podczas niedzielnego wywiadu dla telewizji NBC w programie „Meet the Press”. Pytany, czy kubański reżim będzie kolejnym „celem” USA, Rubio odparł, że jest on „wielkim problemem”. Dopytywany, czy jego odpowiedź oznacza „tak”, potwierdził.
- Myślę, że są w dużych tarapatach (...) Nie będę pani mówił, jakie będą nasze kroki w przyszłości i jaka jest nasza polityka w tej chwili. Ale nie sądzę, by to było wielką tajemnicą, że nie jesteśmy wielkimi fanami kubańskiego reżimu - powiedział Rubio.
Sekretarz stanu, syn kubańskich uchodźców, jeszcze w sobotę razem z prezydentem USA Donaldem Trumpem ostrzegał sprzymierzone z Wenezuelą władze Kuby. Rubio powiedział, że gdyby był na miejscu zaprzyjaźnionego z Maduro reżimu na Kubie, „byłby co najmniej zaniepokojony”.
Trump powiedział, że Kuba „nie radzi sobie najlepiej”, a Kubańczycy cierpią przez to od wielu lat.
- Myślę, że Kuba będzie tematem, o którym będziemy rozmawiać, bo Kuba jest obecnie krajem upadającym, bardzo upadającym, a my chcemy pomóc tym ludziom. To bardzo podobne (do Wenezueli) w tym sensie, że chcemy pomóc ludziom na Kubie, ale chcemy również pomóc ludziom, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia Kuby i żyją w tym kraju - zapowiadał.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)








