Przed meczem trener PSG Luis Enrique bagatelizował spekulacje dotyczące rewanżu za ligową przegraną z OM. Mistrzowie Europy z Paryża ponieśli pierwszą z dwóch porażek w Ligue 1 w tym sezonie właśnie w Marsylii.
Wynik, podobnie jak przed rokiem w starciu z AS Monaco o to trofeum, otworzył Ousmane Dembele. Francuski napastnik tym razem potrzebował zdecydowanie mniej minut na wpisanie się na listę strzelców. Poprzednim razem jego trafienie w doliczonym czasie przesądziło o sukcesie drużyny. Tym razem Dembele gola zdobył już w 13. minucie. Błąd popełniła defensywa rywali. Piłkarz technicznym uderzeniem przelobował rozpaczliwie próbującego interweniować bramkarza Geronimo Rulliego.
Po upływie trzeciego kwadransa sprawdziły się słowa szkoleniowca OM Roberto De Zerbiego, który mówił, że jego „zespół z pokorą postara się zrobić wszystko, aby zapisać się w aktualnej historii Marsylii”. Wyrównującego gola po problematycznym rzucie karnym zdobył Mason Greenwood, którego wcześniej próbował powstrzymać bramkarz Lucas Chevalier.
W finałowych minutach (87.) akcję po lewym skrzydle zainicjował rezerwowy Olympique Hamed Junior Traore, który dośrodkował w pole karne. Pechowcem okazał się obrońca William Pacho - skierował piłkę do własnej siatki. Nie był to koniec emocji. W doliczonym czasie gry po błyskawicznej kontrze PSG inny zmiennik, Goncalo Ramos doprowadził do remisu.
Zgodnie z regulaminem sędzia zarządził rzuty karne. Bohaterem okazał się Chevalier, który obronił dwa strzały.
W trzech poprzednich edycjach Superpuchar Francji również wywalczyli piłkarze PSG, którzy łącznie triumfowali 14-krotnie, co jest rekordem kraju. (PAP)








