Według pozwów, brak finansowania może doprowadzić do wstrzymania prac jeszcze w tym tygodniu i utraty pracy przez blisko tysiąc osób – podał Reuters. Departament Transportu(DOT) od października nie wypłaca zatwierdzonych środków, mimo że projekt uznano za sfinansowany jeszcze pod koniec kadencji Joe Bidena. Władze stanowe oceniają to działanie jako próbę „ukarania rywali politycznych” przez prezydenta Trumpa.
„New York Times” wskazuje, że pozwy wymieniają m.in. sekretarza transportu Seana Duffy’ego i zarzucają rządowi naruszenie umów grantowych oraz pożyczkowych.
Biały Dom odpiera zarzuty, twierdząc, że to Demokraci blokują porozumienie, odmawiając negocjacji z nową administracją. Rzecznik Białego Domu Kush Desai oświadczył, że „to senator Chuck Schumer i Partia Demokratyczna stoją na drodze do finalizacji umowy w sprawie tunelu Gateway”. Schumer zauważył z kolei, że prezydent mógłby odblokować fundusze „jednym telefonem”, nakazując szefowi DOT zniesienie blokady.
Oś sporu dotyczy również zarzutów resortu transportu wobec realizatora inwestycji – Gateway Development Commission (GDC). Jest to dwustanowa komisja powołana wspólnie przez Nowy Jork i New Jersey do nadzoru nad projektem. Według Waszyngtonu GDC naruszyła przepisy dotyczące wsparcia dla firm prowadzonych przez osoby wykluczone ekonomicznie. Komisja odrzuca oskarżenia, deklarując pełną zgodność działań z prawem.
Obecnie wykorzystywany tunel pochodzi częściowo z 1910 r. i został poważnie uszkodzony przez huragan Sandy. Każdego dnia obsługuje ponad 200 tys. pasażerów i 425 pociągów. Jego awaria oznaczałaby paraliż komunikacyjny regionu generującego ok. 10 proc. PKB Stanów Zjednoczonych.
Jak zauważył „Wall Street Journal”, stany kwestionują decyzję Waszyngtonu o zamrożeniu środków, którą administracja Trumpa uzasadnia sprzeciwem wobec stanowej polityki różnorodności, równości i inkluzywności (tzw. DEI). Obecna administracja uznaje ją za kontrowersyjną.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)








