Tusk odwiedził w czwartek Kijów, gdzie spotkał się z prezydentem Zełenskim. Wizyta polskiego premiera odbywa się w czasie dużych mrozów, jednocześnie ukraińskie miasta nękane nieustannymi rosyjskimi nalotami są w dużej mierze pozbawione dostępu do elektryczności i ogrzewania.
Podczas wspólnej konferencji po spotkaniu Zełenski podziękował Polsce za wszelkiego rodzaju wsparcie, jakie Ukraina otrzymała przez ostatnie lata – nie tylko w trakcie wojny, ale też wcześniej – od momentu uzyskania niepodległości.
Z kolei Tusk podkreślił, że w momencie, kiedy zmierzał do Kijowa, Rosja zaatakowała Charków, uderzając w infrastrukturę krytyczną. Ocenił, że jest to dramatyczny symbol sytuacji w naszej części świata. - Wspierając Ukrainę w jej heroicznym oporze przeciwko bezsensownej rosyjskiej agresji, wspieramy wszystko to, co dobre, słuszne i prawdziwe w świecie. (...) Są ludzie i należą do nich Polacy, mój rząd, którzy dobrze rozumieją, że stanąć po stronie Ukrainy w tej wojnie, znaczy stanąć po stronie dobra i prawdy - stwierdził polski premier. Podkreślił, że Polska nie musi nikogo zapewniać, że „pomoc Ukrainie to nie tylko oczywisty obowiązek moralny, ale także oczywisty wspólny interes, wspólne doświadczenie historyczne”.
Premier podziękował Polakom, którzy „zmobilizowali się na rzecz pomocy Ukrainie w (...) dramatycznym okresie chłodu i ciemności spowodowanej atakami Rosji”. Jak dodał, polskie firmy i Polacy zmobilizowali się do „zbiórki narodowej na generatory”. Dodał, że Polska jest wciąż do dyspozycji, jeżeli chodzi o pomoc przy problemach energetycznych.
Jak wskazał Zełenski, rozmowa z Donaldem Tuskiem dotyczyła m.in. ukraińskiej energetyki będącej celem nieustannych rosyjskich ataków, szczególnie dotkliwych w okresie dużych mrozów. - Codziennie Rosjanie próbują uniemożliwiać życie w naszych miastach, możliwość przetrwania w nich - mówił Zełenski, dziękując m.in. za przekazane Ukrainie generatory. Podkreślił też, że Ukraina i Polska muszą zacieśniać współpracę w dziedzinie energetyki.
Jako kluczową kwestię ukraiński prezydent wskazał też szybkie wzmocnienie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, co pozwoliłoby na ograniczenie skutków rosyjskich ataków. W odpowiedzi premier Tusk zadeklarował, że zaraz po powrocie do Warszawy skonsultuje się z szefem MON i najważniejszymi dowódcami ws. możliwości dalszego wsparcia ukraińskich żołnierzy sprzętem przeciwlotniczym.
Zełenski podkreślał m.in., że w walce sprawdziły się przekazane już na początku rosyjskiej inwazji w 2022 roku przeciwlotnicze zestawy Piorun, produkowane przez świętokrzyskie zakłady MESKO.
Obaj liderzy zadeklarowali wzmocnienie i rozwój współpracy polsko-ukraińskiej, jeśli chodzi o produkcję wojskową - w tym dronów czy amunicji - oraz rozwój technologii przydatnych na polu walki; Zełenski i Tusk podpisali w tej sprawie list intencyjny.
Tusk ocenił, że dzięki zebranym podczas obrony przed Rosją doświadczeniom Ukraina to obecnie prawdopodobnie jedyny na świecie partner, dysponujący ekspertyzą ws. faktycznie przydatnych w walce technologii. W trakcie ustalania szczegółów jest też - przekazał Tusk - projekt przekazania Ukrainie kilku polskich myśliwców MiG-29, w zamian za co Ukraina miałaby udostępnić Polsce część swoich technologii dronowych i w zakresie obrony przeciwdronowej.
Zełenski i Tusk zwrócili też uwagę na startujący unijny mechanizm SAFE, w ramach którego państwa UE - ale też i partnerzy tacy jak Ukraina - mogą otrzymać dofinansowanie do zakupów sprzętu wojskowego. Tusk zadeklarował, że część z europejskich pieniędzy, których w postaci niskooprocentowanych pożyczek Polska może otrzymać niemal 44 mld euro, zostanie przeznaczona na wzmacnianie polskiego i ukraińskiego przemysłu obronnego, a co za tym idzie – obronności obu państw.
Ponadto, jak dodał polski premier, będzie to w przyszłości „niezły biznes” dla obu państw. Liderzy zwrócili też uwagę na kwestie gospodarcze, w tym na zaplanowaną na czerwiec konferencję dot. odbudowy Ukrainy, której tegoroczna edycja odbędzie się w Gdańsku; m.in. w celu przygotowań do jej organizacji do Kijowa z Tuskiem przyjechał też minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Ukraiński przywódca powiedział, że poinformował Tuska o stanie rozmów w Abu Zabi z udziałem USA, Ukrainy i Rosji na temat zakończenia wojny. - Powinniśmy skończyć tę wojnę i otrzymać pewne gwarancje bezpieczeństwa. Najważniejsze - Rosja nie powinna otrzymać żadnej nagrody za agresję, tak by nie chciała ponownie wznawiać tej agresji przeciwko Ukrainie bądź przeciwko innym krajom. Dziękujemy Polsce bardzo za wsparcie w tym zakresie - podkreślił ukraiński prezydent.
Dodał, że Kijów liczy na to, że Polska dalej będzie wspierała wszystkie sposoby wpływu na agresora. – Bardzo ważne, by kolejny pakiet sankcji europejskich był naprawdę mocny, by to motywowało Rosję do zakończenia wojny – powiedział Zełenski.
Podkreślił, że liczy na to, że Ukraina będzie też uczestnikiem programu SAFE i będzie wspólnie z Polską produkowała drony i inne wojskowe wyposażenie oraz uzbrojenie.
Podczas wizyty w Kijowie premier Tusk wraz z Zełenskim złożył wieniec pod ścianą upamiętniającą poległych obrońców Ukrainy od 2014 roku, a także odwiedził cmentarz ofiar stalinowskich zbrodni w Bykowni. Po południu spotkał się także z premier Ukrainy Julią Sywrydenko.
z Kijowa Mikołaj Małecki (PAP)








