Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Senatorka Murkowski przeciwko nowej ustawie wyborczej

Senatorka Lisa Murkowski z Alaski została pierwszą przedstawicielką Partii Republikańskiej w izbie wyższej Kongresu USA, która sprzeciwiła się projektowi ustawy SAVE Act. Regulacja, wspierana przez prezydenta Donalda Trumpa, zakłada wprowadzenie obowiązku przedstawiania dowodu obywatelstwa w celu oddania głosu w wyborach federalnych.
Senatorka Murkowski przeciwko nowej ustawie wyborczej
Lisa Murkowski

Autor: PAP/EPA/WILL OLIVER

Decyzja Murkowski, córki byłego gubernatora Alaski mającego polskie korzenie, stanowi wyłom w dotychczasowej jedności Republikanów wokół tej inicjatywy. Senatorka przypomniała kolegom partyjnym, że jeszcze w 2021 roku, czyli za prezydentury Joe Bidena, GOP jednomyślnie blokowała projekty reform proponowane przez Partię Demokratyczną, argumentując, że prowadzą one do niedopuszczalnej federalizacji wyborów.

Murkowski podkreśliła, że takie propozycje jak SAVE Act czy powiązana z nią ustawa MEGA (Modernizing Electoral Governance Act) idą w tym samym kierunku, co stoi w sprzeczności z zasadą suwerenności stanów. Przypomniała, że ustawa MEGA to obszerny projekt reformy procedur wyborczych, który zakłada m.in. ujednolicenie procesów weryfikacji tożsamości na poziomie federalnym oraz modyfikację systemów raportowania wyników. W opinii krytyków narusza to autonomię lokalnych urzędników.

Zdaniem senatorki Konstytucja USA w sposób jasny przyznaje stanom uprawnienia do regulowania czasu, miejsca i sposobu przeprowadzania wyborów. Murkowski zaznaczyła, że nakazy z Waszyngtonu rzadko sprawdzają się w specyficznych warunkach Alaski.

Obecnie prawo federalne wymaga od wyborców złożenia oświadczenia pod przysięgą o posiadaniu obywatelstwa USA, a rozminięcie z prawdą jest karalne. SAVE Act poszedłby znacznie dalej, uniemożliwiając rejestrację bez dokumentów potwierdzających status obywatela oraz wprowadzając bezwzględny wymóg okazywania dowodu tożsamości przy urnach w całym kraju.

Choć projekt autorstwa senatora Mike'a Lee zyskał poparcie 48 republikańskich współautorów i jest przedmiotem intensywnego lobbingu ze strony prezydenta Trumpa, szanse na uchwalenie ustawy są niewielkie. Musiałaby przekroczyć próg 60 głosów w Senacie, co przy zapowiadanej blokadzie ze strony Demokratów jest mało prawdopodobne.

Zwolennicy ustawy argumentują, że jest ona niezbędna dla ochrony integralności procesu wyborczego. Murkowski sądzi jednak, że forsowanie nowych przepisów przed listopadowymi wyborami przyniesie odwrotny skutek.

Senatorka z Alaski argumentuje, że nakładanie dodatkowych wymogów federalnych w momencie, gdy stany są w fazie zaawansowanych przygotowań, uderzy w zaufanie do systemu. Jej zdaniem zmuszanie urzędników do nagłego wdrażania nowych zasad bez zapewnienia odpowiednich zasobów może wywołać chaos organizacyjny.

Murkowski podsumowała, że zapewnienie wiarygodności wyborów to fundament demokracji. Jej zdaniem nadużywanie władzy federalnej nie jest jednak właściwą drogą do osiągnięcia tego celu.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama