- Operacja Metro Surge dobiega końca - ogłosił Homan podczas konferencji prasowej w Minneapolis. Oznajmił, że już w tym tygodniu władze zaczęły wycofywać część z 3 tys. funkcjonariuszy wysłanych do Minnesoty i proces ten będzie kontynuowany.
Koordynator polityki imigracyjnej w Białym Domu powiedział, że operacja może zostać zakończona dzięki zwiększonej współpracy z władzami lokalnymi. Twierdził przy tym, że dzięki działaniom władz federalnych Minnesota stała się „w mniejszym stopniu stanem-schronieniem dla kryminalistów”.
Oświadczył też, że służby otrzymały większy dostęp do imigrantów przebywających w stanowych aresztach. Według porozumienia, o którym mówił, lokalne władze mają informować ICE o dacie wyjścia z aresztu imigrantów, by umożliwić ich deportację.
Homan oświadczył, że podczas trzymiesięcznej operacji służb w Minnesocie zatrzymano 4 tys. osób. Działalność ICE w stanie, a zwłaszcza w największej jego metropolii Minneapolis-St.Paul wiązała się z ogromnymi kontrowersjami, szeregiem głośnych przypadków nadużyć funkcjonariuszy oraz dwoma przypadkami zastrzelenia osób protestujących przeciwko ich działalności. Sytuacja uspokoiła się po wysłaniu do stanu Homana, który przejął nadzór nad operacją od kontrowersyjnego dowódcy straży granicznej (Border Patrol) Grega Bovino.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)








