Ruemmler ogłosiła swoje odejście ze stanowiska czołowej prawniczki w korporacji w czwartek wieczorem czasu miejscowego. David M. Solomon, dyrektor generalny Goldman Sachs, oświadczył, że przyjął jej rezygnacje i szanuje tę decyzję.
Jej współpraca z tą firmą ma zakończyć się latem - podał „Financial Times”. - Podjęłam decyzję, że uwaga mediów skupiona na mnie, związana z moją poprzednią pracą jako adwokatki, zaczęła stawać się utrudnieniem - powiedziała Ruemmler, która według CNN jest jedną z najlepiej zarabiających prawniczek w USA.
Ruemmler i przedstawiciele Goldman Sachs przez lata utrzymywali, że jej stosunki z Epsteinem nie wykraczały poza kwestie zawodowe. Jednak z ujawnionych pod koniec stycznia przez resort sprawiedliwości wiadomości e-mail, smsów i zdjęć wynika, że przez lata utrzymywała relacje z tym finansistą i otrzymywała od niego prezenty, w tym torebkę firmy Hermes, produkty Apple'a, wizyty w spa i u fryzjera a także bilety lotnicze.
Kobieta omawiała z nim swoje doświadczenia randkowe. W jednej z wiadomości Ruemmler nazwała Epsteina „wujkiem Jeffreyem”. Miała też pytać Epsteina o wyjazd na jego prywatną wyspę, lecz nie wiadomo, czy taka wizyta się odbyła.
Wygląda też na to, że w ramach wymiany e-maili na temat jej potencjalnego zatrudnienia w funduszu hedgingowym Citadel, zapytała Epsteina, czy planuje „wymienić jedną z jego Rosjanek” na jej wynagrodzenie - przekazał „Financial Times”.
Korespondencja Ruemmler i Epsteina obejmuje lata 2014-2019. W 2008 r. Epstein został skazany przez sąd stanowy na Florydzie za wykorzystywanie seksualne nieletnich.
Ruemmler oświadczyła, że żałuje znajomości z Epsteinem i zapewniła, że nie była świadoma jego przestępczych działań.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








