„Okoliczności tego zamachu (we Lwowie) są obecnie w pełni analizowane. Wiele faktów już ustalono. Sprawcy zostali zwerbowani przez Telegram, a organizacja zamachu jest rosyjska” – powiedział prezydent Ukrainy w wieczornym przemówieniu opublikowanym w Telegramie.
Zełenski zaznaczył, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, Policja Narodowa i Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przedstawią społeczeństwu szczegóły śledztwa. Dodał, że polecił opracować działania zapobiegające podobnym przestępstwom.
Według prezydenta ukraińscy funkcjonariusze mają już doświadczenie w przeciwdziałaniu takim rekrutacjom i „dziesiątki podobnych sytuacji zostało powstrzymanych”. Zaznaczył, że konieczne jest większe zaangażowanie społeczności lokalnych, władz i instytucji państwowych, by ograniczyć rosyjskie możliwości organizowania zamachów i sabotażu w ukraińskim zapleczu.
„Mamy dane wywiadowcze, że Rosjanie planują kolejne takie ataki. Potrzebna jest większa ochrona dla ludzi” – podsumował prezydent.
„Na podstawie nadzoru procesowego Prokuratury Obwodowej we Lwowie 33-letniej mieszkance Kostopola w obwodzie rówieńskim przedstawiono zarzut dokonania aktu terrorystycznego” – powiadomiło Biuro Prokuratora Generalnego.
Według wcześniejszego komunikatu prokuratury policja otrzymała zgłoszenie o włamaniu do sklepu w centrum Lwowa. Po przybyciu patrolu na miejsce zdarzenia doszło do wybuchu. Gdy pojawiła się tam druga jednostka policji, nastąpiła kolejna eksplozja.
Mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował, że obecnie w szpitalach przebywa 12 osób poszkodowanych w zamachu, z czego dwie są w stanie ciężkim. Wcześniej w niedzielę przekazał, że w centrum miasta doszło do zamachu terrorystycznego, w wyniku którego zginęła policjantka i hospitalizowano co najmniej 15 poszkodowanych osób.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)








