Rosja przekazywała Iranowi informacje od ostatniej soboty, kiedy rozpoczęła się wojna USA i Izraela z Iranem. - Wygląda to na dość kompleksowe wysiłki – powiedział jeden z rozmówców dziennika.
Skala rosyjskiej pomocy dla Teheranu nie jest do końca jasna - oceniła gazeta, dodając, że zdolność irańskiego wojska do lokalizowania sił amerykańskich uległa osłabieniu w ciągu tygodnia walk. Szef Pentagonu Pete Hegseth zapytany, czy chciałby przekazać coś Rosji i Chinom, najpotężniejszym sojusznikom Iranu, odpowiedział, że nie ma do przekazania żadnych wiadomości a państwa te „nie mają tu żadnego znaczenia”.
Dwóch z rozmówców dziennika stwierdziło, że Chiny najwyraźniej nie wspierają irańskiej obrony, pomimo bliskich powiązań między tymi dwoma krajami.
Analitycy ocenili, że wymiana informacji wywiadowczych wpisywałaby się w schemat irańskich ataków na siły USA, w tym na infrastrukturę dowodzenia i kontroli, radary i tymczasowe konstrukcje, takie jak ta w Kuwejcie, gdzie zginęło sześcioro żołnierzy. W ostatnich dniach zaatakowano również bazę CIA w ambasadzie USA w Rijadzie, stolicy Arabii Saudyjskiej.
Iran „dokonuje bardzo precyzyjnych trafień w radary wczesnego ostrzegania lub radary pozahoryzontalne” – powiedziała Dara Massicot, ekspertka ds. rosyjskiej armii w think-tanku Carnegie Endowment for International Peace. „Robią to w bardzo ukierunkowany sposób. Celują w dowodzenie i kontrolę” – dodała.
Nicole Grajewski, która bada współpracę Iranu z Rosją w Centrum Belfera w Harvard Kennedy School, stwierdziła, że irańskie ataki odwetowe charakteryzowały się wysokim poziomem „wyrafinowania”, zarówno pod względem celów, jakie Teheran obierał, jak i jego zdolności do pokonania w niektórych przypadkach obrony USA i sojuszników. - Przebijają się przez obronę powietrzną – powiedziała, zauważając, że jakość irańskich ataków wydaje się poprawiać nawet po 12-dniowej wojnie z Izraelem zeszłego lata.
Rozmówcy „WP” zauważyli, że Pentagon szybko zużywa swoje zapasy precyzyjnej broni i pocisków przechwytujących obrony powietrznej.
W czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że administracja Trumpa zwróciła się o pomoc w obronie przed irańskimi dronami i że Kijów w odpowiedzi zapewni „specjalistów”.
Iran jest jednym z głównych sponsorów Rosji w wojnie na Ukrainie, dzieląc się technologią produkcji tanich dronów jednokierunkowych, które wielokrotnie były wykorzystywane do przełamywania obrony powietrznej Kijowa i wyczerpywania zachodnich zapasów myśliwców przechwytujących przekazanych do obrony ukraińskich miast.
- Rosjanie są w pełni świadomi pomocy, jakiej udzielamy Ukraińcom – powiedział jeden z urzędników, znających wsparcie Moskwy dla Teheranu. - Myślę, że bardzo chętnie spróbowali się zrewanżować. Jakość rosyjskich danych wywiadowczych nie dorównuje amerykańskiej, ale nadal plasuje się w czołówce światowej.
„WP” zauważał już wcześniej, że pomimo ciosu wymierzonego Teheranowi, jednemu z najbliższych partnerów Rosji, Kreml dostrzega potencjalne korzyści w przedłużającej się wojnie między USA a Iranem: wyższe dochody z ropy naftowej i ostry kryzys, który odwraca uwagę Ameryki i Europy od wojny w Ukrainie.
Jednak w rezultacie wojny Iran może stać się kolejnym krajem, który straci prorosyjski rząd. Wcześniej stało się tak w Syrii, w której pod koniec 2024 r. obalony został Baszar al-Asad, oraz w styczniu br. w Wenezueli, w której władzę stracił Nicolas Maduro. (PAP)








