Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 15 marca 2026 12:29
Reklama KD Market

Ambasador USA przy ONZ: żądamy udziału partnerów w akcji w cieśninie Ormuz

Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz oświadczył w niedzielę, że Stany Zjednoczone „zachęcają, a nawet żądają” udziału innych państw w działaniach, mających na celu otwarcie cieśniny Ormuz. Sekretarz Departamentu Energii Chris Wright potwierdził, że rozmowy w tej sprawie trwają.
Ambasador USA przy ONZ: żądamy udziału partnerów w akcji w cieśninie Ormuz
Ambasador USA przy ONZ Mike Waltz

Autor: PAP/EPA/OLGA FEDOROVA

Waltz odpowiedział w ten sposób w wywiadzie dla CNN na pytanie o sobotnie wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który ogłosił, że „wiele krajów” wyśle okręty na Bliski Wschód, po czym dodał, że „ma nadzieję”, że zrobią to Chiny, Francja, Korea Południowa, Wielka Brytania i Japonia.

Dyplomata odmówił podania szczegółów, powołując się na trwające rozmowy. Zaznaczył jednak, że podobna sytuacja powstała podczas wojny iracko-irańskiej w latach 80., kiedy atakowane były tankowce w Zatoce Perskiej i kiedy Wielka Brytania, Francja, a nawet ZSRR włączyły się do operacji osłaniania statków z ropą.

- I myślę, że właśnie do tego wzywa świat prezydent Trump, mówiąc, że cały świat jest dotknięty. Iran nie może trzymać waszych gospodarek jako zakładników i z pewnością przyjmujemy, zachęcamy, a nawet żądamy ich udziału w pomocy ich własnym gospodarkom - powiedział Waltz.

Na ten sam temat wypowiedział się w wywiadzie dla telewizji NBC minister energii Wright. Choć odmówił podania, jakie państwa mają włączyć się w operacje otwarcia cieśniny, to potwierdził, że „jest w dialogu z niektórymi tymi krajami”. Zaznaczył jednocześnie, że to głównie azjatyckie gospodarki polegają na ropie eksportowanej przez Ormuz.

- Japonia, Korea, Chiny, Tajlandia, Indie – znaczna część ich całkowitych dostaw energii pochodzi z Cieśniny Ormuz. Oczywiście cały świat będzie zjednoczony w kwestii potrzeby otwarcia cieśniny Ormuz i z pewnością będziemy mieli wsparcie innych krajów, aby osiągnąć ten cel - dodał.

Wright ocenił, że wojna z Iranem zakończy się w ciągu kilku tygodni, a wtedy ceny ropy naftowej ponownie spadną. Przyznał jednak, że nie może tego zagwarantować.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama