- Rozmawiamy z Chinami. Chciałbym (polecieć), ale ze względu na wojnę chcę być tutaj. Muszę być tutaj - powiedział Trump dziennikarzom w Gabinecie Owalnym.
- Zwróciliśmy się o to, by opóźnić (wizytę) o miesiąc albo coś w tym rodzaju - poinformował.
Zapewnił, że ma bardzo dobre stosunki z Chinami. - To bardzo proste. Mamy wojnę. Myślę, że to ważne, bym tutaj był. Więc możemy trochę to opóźnić, ale nie za dużo - dodał.
Wcześniej w poniedziałek sekretarz Departamentu Skarbu USA Scott Bessent powiedział po rozmowach z chińskim wicepremierem He Lifengiem w Paryżu, że jeśli dojdzie do przełożenia wizyty prezydenta Trumpa w Chinach, to powodem nie będzie odmowa Pekinu, by wziąć udział w operacji w cieśninie Ormuz.
Bessent zaznaczył, że wizyta Trumpa może odbyć się później, lecz jeśli tak się stanie, to powodem będzie chęć pozostania w kraju do czasu zakończenia wojny z Iranem.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








