O wyroku poinformowali we wtorek w mediach reprezentanci Holland w sprawie - mecenasi Sylwia Gregorczyk-Abram i Michał Wawrykiewicz. Sprawa dotyczyła wypowiedzi polityka PiS Zbigniewa Ziobry - ówczesnego szefa resortu sprawiedliwości - z jesieni 2023 roku atakujących Holland i wyreżyserowany przez nią film „Zielona Granica”, który poruszał tematykę kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy.
Gregorczyk-Abram w rozmowie z PAP zwróciła uwagę, że chodzi m.in. o wpisy Ziobry na X porównujące Holland i jej film do nazistowskiej i sowieckiej propagandy. Przytoczyła m.in. wpis b. szefa MS z września 2023 roku odnoszący się do premiery w Mińsku białoruskiego propagandowego filmu dot. sytuacji Białorusinów w przedwojennej Polsce. „Czyżby Holland zainspirowała Łukaszenkę? Sowieci i hitlerowcy używali propagandowych filmów do niszczenia wizerunku Polski i Polaków. W dzisiejszych czasach autorzy się zmienili, ale metody pozostały takie same…” - pisał wtedy Ziobro.
W innym wpisie z tego samego okresu Ziobro napisał np., że „w III Rzeszy Niemcy produkowali propagandowe filmy pokazujące Polaków jako bandytów i morderców; dziś mają od tego Agnieszkę Holland…”. W reakcji reżyserka wytoczyła politykowi proces o ochronę dóbr osobistych; we wtorek wyrok w pierwszej instancji w sprawie wydał - jak przekazała Gregorczyk-Abram - XXV Wydział Cywilny Sądu Okręgowego w Warszawie.
Zgodnie z wyrokiem Ziobro musi przeprosić Holland, publikując na X wpis o treści: „Ja, niżej podpisany Zbigniew Ziobro przepraszam Agnieszkę Holland za wielokrotne naruszenie jej dóbr osobistych, w szczególności nazwiska, czci, godności osobistej oraz twórczości artystycznej poprzez porównywanie jej i wyreżyserowanego przez nią filmu Zielona Granica do działalności propagandystów III Rzeszy i Stalinizmu oraz innych zbrodniczych reżimów poprzez oskarżenie jej o moralną zbrodnię, oraz używanie innych haniebnych i stygmatyzujących określeń. Zbigniew Ziobro”.
Ponadto Ziobro został zobowiązany do wpłaty 50 tys. złotych na cel społeczny – tj. na rzecz Stowarzyszenia „Dzieci Holocaustu”, zajmującego się budową wspólnoty osób ocalałych z Zagłady i zachowaniem pamięci o Holokauście i historii społeczności żydowskiej w Polsce.
Gregorczyk-Abram podkreśliła jednak, że składzie orzekającym w niniejszej sprawie zasiadała osoba powołana na stanowisko sędziowskie w wadliwej procedurze przy udziale neo-KRS (tzw. neosędzia). W rozmowie z PAP podkreśliła, że pełnomocnicy Holland od początku postępowania bezskutecznie wnioskowali o wyłączenie tej osoby. Według mecenas stanowi to podstawę do ew. apelacji od wyroku.
We wtorek wieczorem Ziobro zapowiedział na platformie X, że zaskarży wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Jego zdaniem wyrok oznacza zgodę na „bezkarne znieważanie polskich żołnierzy i funkcjonariuszy w czasie wojny hybrydowej prowadzonej przeciwko Polsce przez reżimy Putina i Łukaszenki”. Dodał, że wynika z niego, że Holland może publicznie obrażać żołnierzy i „odczłowieczać polityków poprzedniego rządu odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa i nazywać ich »faszystami«, »brunatną hołotą« czy »okupantami Polski«”.
Ziobro podkreślił, że w przeszłości cenił twórczość Holland „zwłaszcza wtedy, gdy opowiadała o totalitaryzmach, Holokauście i dramatach historii”. „Osoba o takiej wiedzy historycznej powinna rozumieć wagę słów, ciężar oskarżeń i odpowiedzialność za publiczne fałszowanie obrazu ludzi pełniących służbę dla państwa. Główną ofiarą tej manipulacji stali się właśnie oni - żołnierze i funkcjonariusze stojący każdego dnia na straży bezpieczeństwa naszych granic, często z narażeniem zdrowia i życia” - dodał. (PAP)








