Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Audyt SEO - kiedy go zlecić, czego się spodziewać i jak czytać wyniki

Wiele firm zleca audyt SEO w reakcji na problem, taki jak np. nagły spadek pozycji, uruchomienie nowej strony bez przygotowania, niepokojące wyniki kampanii. Inne decydują się na niego pod wpływem chwili: oferta agencji, artykuł w internecie, rozmowa na konferencji. Tymczasem audyt ma największą wartość wtedy, gdy jest częścią świadomej decyzji biznesowej.
Audyt SEO - kiedy go zlecić, czego się spodziewać i jak czytać wyniki

Kiedy zlecić audyt SEO?

Są sytuacje, w których audyt jest szczególnie zasadny. Po pierwsze - przed większymi zmianami na stronie: przeprojektowaniem, zmianą domeny, migracją na inny system CMS. To momenty, w których bez diagnozy punktu wyjścia łatwo stracić wypracowaną latami widoczność.

Po drugie - gdy ruch organiczny spada bez wyraźnej przyczyny. Czasem to efekt aktualizacji algorytmu Google, czasem błąd techniczny, czasem pogarszająca się jakość treści. Audyt pozwala ustalić, co się naprawdę dzieje, zamiast zgadywać.

Po trzecie - gdy firma chce po raz pierwszy podejść do SEO poważnie. Zamiast startować od działań bez planu, warto zacząć od zrozumienia stanu obecnego - co już działa, co wymaga poprawki, a co należy zbudować od zera.

Po czwarte - gdy sytuacja jest zastana i nikt w firmie nie potrafi ocenić, czy to, co działa, działa dobrze. Strona istnieje od lat, pozycje są względnie stabilne, ruch nie spada dramatycznie - ale nikt nie weryfikował tego systemowo od dawna. Audyt w takiej sytuacji bywa zaskoczeniem w obie strony: ujawnia zarówno realne problemy, o których firma nie wiedziała, jak i obszary, które działają lepiej, niż ktokolwiek zakładał. Przede wszystkim jednak daje konkretny punkt wyjścia i merytoryczny argument za tym, żeby wreszcie podjąć decyzje, które od dawna czekały na swoją kolej.

Co obejmuje dobry audyt SEO?

Zakres audytu zależy od celu i wielkości serwisu, ale każdy rzetelny audyt powinien odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań. Czy strona w ogóle jest widoczna dla Google i czy nic jej technicznie nie blokuje? Czy treści odpowiadają na pytania, które wpisują klienci - i czy robią to lepiej niż konkurencja? Czy inne strony w internecie odsyłają do niej w sposób, który buduje jej wiarygodność? I wreszcie - na jakie frazy strona jest widoczna, jak zmieniała się ta widoczność w czasie i co z tego wynika dla biznesu? To są pytania, na które właściciel firmy powinien znać odpowiedź. Dobry audyt je porządkuje i mówi wprost, co stoi na przeszkodzie.

Pełny strategiczny audyt seo uwzględnia też kontekst biznesowy: grupę docelową, konkurencję, cele sprzedażowe. Bo audyt, który nie bierze pod uwagę tego, co firma chce osiągnąć, dostarcza danych - ale nie strategii.

Integralnym elementem audytu, choć wciąż niedocenianym, jest analiza komunikacji. Nie chodzi tylko o to, czy strona jest technicznie sprawna i widoczna w Google, ale o to, jakie komunikaty wysyła firma do odwiedzających i czy te komunikaty faktycznie przybliżają ich do podjęcia decyzji. Zdarza się, że strona generuje przyzwoity ruch organiczny, ale konwersje są niskie - i to nie jest problem SEO, tylko problem komunikacji. Treści są, użytkownicy są, ale coś na poziomie przekazu sprawia, że nie podejmują działania. Wąskie gardło nie leży w widoczności - leży w tym, co firma mówi i jak to jest odbierane przez klienta. Audyt, który to pomija, diagnozuje tylko połowę problemu.

Audyt SEO powinien odpowiadać na pytanie: dlaczego strona nie osiąga tego, czego potrzebuje firma i co konkretnie należy zmienić. Jeśli w raporcie są tylko dane bez rekomendacji, albo rekomendacje bez priorytetów to nie jest audyt, to zestawienie. Różnica jest fundamentalna.” — tłumaczy Katarzyna Baranowska, ekspertka SEO i specjalistka ds. komunikacji marki

Jak czytać wyniki audytu?

Raport z audytu SEO potrafi być obszernym dokumentem z dziesiątkami tabel, wykresów i list błędów. Dla osoby bez doświadczenia technicznego może być kompletnie nieczytelny.

Na co patrzeć w pierwszej kolejności? Na podsumowanie i priorytety. Każda rekomendacja powinna być oznaczona pod względem pilności i potencjalnego wpływu. Błędy krytyczne, czyli te, które blokują indeksowanie lub znacząco obniżają widoczność strony, wymagają reakcji natychmiast. Pozostałe można planować etapami.

Warto też sprawdzić, czy raport zawiera punkt odniesienia, czyli informację, jak wygląda sytuacja konkurencji w tych samych obszarach. Sam fakt, że strona ma 50 błędów technicznych, niewiele mówi.

Audyt a mierzenie efektów

Audyt SEO to punkt wyjścia, nie koniec drogi. Po wdrożeniu rekomendacji niezbędne jest monitorowanie efektów - i tu pojawia się temat właściwych wskaźników. Nie chodzi tylko o pozycje w Google, ale o ruch organiczny, konwersje, czas na stronie, źródła wejść. To, co warto mierzyć i jak interpretować wyniki w praktyce, opisuje szczegółowo materiał o KPI w SEO - warto sięgnąć po nie zarówno przed zleceniem audytu, jak i po otrzymaniu raportu.

Audyt SEO nie jest kosztem - jest inwestycją w świadomość. Firmy, które go przeprowadziły, przestają działać na zasadzie przekonań i domysłów, a zaczynają podejmować decyzje oparte na danych. I to właśnie ta zmiana - z "wydaje mi się, że strona działa" na "wiem, co działa i dlaczego" - jest często punktem zwrotnym dla widoczności w internecie i wyników sprzedażowych.


 

Katarzyna Baranowska — ekspertka SEO i specjalistka ds. komunikacji marki. Doradza firmom w budowaniu widoczności i strategicznej komunikacji w internecie. Współwłaścicielka agencji Fox Strategy, wykładowczyni, autorka bloga katarzynabaranowska.com.

 

Dziennik Związkowy - Polish Daily News i Alliance Printers and Publishers Inc. nie ponoszą odpowiedzialności za treść artykułów sponsorowanych publikowanych na www.dziennikzwiazkowy.com
 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama