Prezydent USA Donald Trump zagroził w sobotę wieczorem zniszczeniem irańskich elektrowni, jeśli Teheran nie odblokuje cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin. Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf zapowiedział następnie, że krytyczna infrastruktura w całym regionie, w tym obiekty energetyczne i odsalarnie, stanie się „legalnym celem” odwetu.
Zagrożenie dla instalacji odsalania ma kluczowe znaczenie, ponieważ państwa Zatoki mają jedne z najmniejszych zasobów wody na świecie. Bez tej technologii ok. 100 mln mieszkańców regionu nie miałoby regularnego dostępu do wody pitnej.
Zależność poszczególnych państw Rady Współpracy Zatoki (GCC) od odsalania jest bardzo wysoka: w Katarze sięga ok. 99 proc. zapotrzebowania na wodę pitną, w Kuwejcie i Bahrajnie ok. 90 proc., w Omanie 86 proc., a w Arabii Saudyjskiej ok. 70 proc. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) udział ten wynosi ok. 42 proc.
Wkrótce po rozpoczęciu bombardowań Iranu przez USA i Izrael 28 lutego – oraz irańskich ataków odwetowych na cele w krajach Zatoki – odnotowano pierwsze ataki na infrastrukturę wodną. Iran oskarżył USA o uderzenie 7 marca w zakład na wyspie Keszm, co zakłóciło dostawy wody do 30 wiosek. Dzień później Bahrajn poinformował o uszkodzeniu instalacji odsalania po ataku drona. Niewielkie uszkodzenia infrastruktury wodnej zgłaszały także Kuwejt i ZEA.
W regionie działa ponad 400 instalacji odsalania, z czego większość znajduje się nad Zatoką Perską. Ponad 90 proc. produkcji wody odsalanej pochodzi jednak z zaledwie 56 zakładów. Taka koncentracja, a także ich bliskość wobec Iranu sprawiają, że infrastruktura odsalania jest szczególnie narażona na skutki eskalacji ataków rakietowych i dronowych.
Atlantic Council ostrzegł, że systematyczne uderzenia w instalacje odsalania mogą doprowadzić do kryzysu humanitarnego i gospodarczego na dużą skalę. Ze względu na powiązanie tych zakładów z sieciami energetycznymi ich uszkodzenie może wywołać rozległe awarie zasilania w miastach – podkreślają eksperci.
Z kolei raport CIA z 2010 r. podawał, że zniszczenie kluczowej infrastruktury mogłoby pozbawić kraje GCC większości wody pitnej w ciągu kilku dni, a kryzys mógłby trwać miesiącami. Brak wody uderzyłby także w produkcję żywności, sektor hotelowy i przemysł.
Od 2006 r. państwa Zatoki zainwestowały ponad 53 mld dolarów w rozwój infrastruktury odsalania – podała w marcu agencja Anatolia. Równolegle przygotowały plany ochrony instalacji, obejmujące sieci rurociągów, duże zbiorniki magazynowe oraz zabezpieczenia ujęć wody. Najlepsze zabezpieczenia infrastruktury mają Arabia Saudyjska i ZEA, podczas gdy Bahrajn, Katar i Kuwejt dysponują minimalnymi rezerwami. W ZEA zapasy wody wystarczają na ok. 45 dni.
Odsalanie wody stało się fundamentem rozwoju państw Zatoki, umożliwiając budowę nowoczesnych miast i gospodarek w warunkach skrajnego niedoboru wody słodkiej. Eksperci zaznaczają jednak, że do najpilniejszych potrzeb należą obecnie inwestycje w systemy antydronowe oraz decentralizacja produkcji wody poprzez rozwój mniejszych instalacji zasilanych energią odnawialną.
Joanna Baczała (PAP)








