Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Szef MSZ: będziemy nadal walczyć z USA, negocjacje byłyby porażką

Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi ogłosił w środę, że jego państwo zamierza dalej walczyć z USA i Izraelem. W wywiadzie dla państwowej telewizji zaprzeczył, by trwały rokowania pokojowe z USA, i zaznaczył, że takie negocjacje byłyby przyznaniem się do porażki.
Szef MSZ: będziemy nadal walczyć z USA, negocjacje byłyby porażką
Abbas Aragczi

Autor: Wikipedia

- Teraz nasze stanowisko to kontynuacja oporu. (...) Nie zamierzamy negocjować, jak dotąd nie odbyły się żadne negocjacje, nasze stanowisko jest tutaj bardzo zasadnicze (...). Mówienie teraz o negocjacjach byłoby przyznaniem się do porażki - podkreślił Aragczi.

Szef irańskiej dyplomacji powiedział, że wymiana wiadomości przez mediatorów „nie oznacza negocjacji z USA”. Dodał, że przedstawiciele USA przekazali wiadomość, którą przekazano najwyższym irańskim władzom, a one z kolei „ogłoszą im swoje stanowisko, jeżeli zajdzie taka potrzeba”.

USA przekazały Iranowi za pośrednictwem Pakistanu 15-punktowy plan zakończenia wojny, którą Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły 28 lutego - poinformowały w poniedziałek media.

Propozycja nie została upubliczniona, ale według przecieków obejmuje m.in. rezygnację Iranu z programu nuklearnego, oddanie przez to państwo już wzbogaconego uranu, ograniczenie irańskiego arsenału rakietowego czy otwarcie cieśniny Ormuz. W zamian USA miałyby znieść sankcje na Iran.

Według mediów Teheran nie zareagował na tę wiadomość pozytywnie i wysunął własne żądania.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w środę, że doniesienia o 15-punktowym planie są tylko częściowo prawdziwe. Podkreśliła jednak, że jeżeli Iran nie zaakceptuje „realiów obecnej sytuacji, jeśli nie zrozumie, że został pokonany militarnie, prezydent Trump dopilnuje, aby został uderzony mocniej niż kiedykolwiek wcześniej”.

Aragczi w środowym wystąpieniu zaznaczył, że cieśnina Ormuz jest zamknięta tylko dla wrogów Iranu. Po wybuchu wojny ataki sił irańskich na statki i groźby kolejnych uderzeń niemal całkowicie sparaliżowały transport przez ten kluczowy dla handlu ropą i gazem akwen. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama