Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 2 kwietnia 2026 18:43
Reklama KD Market

Droga Krzyżowa na Jackowie: godny początek Wielkiego Tygodnia

W Niedzielę Palmową na chicagowskim „Jackowie”, wokół Bazyliki św. Jacka zgromadzili się wierni – rodziny, dzieci, starsi, młodzież, siostry zakonne, aby wspólnie wyruszyć w Drogę Krzyżową ulicami miasta.
Droga Krzyżowa na Jackowie: godny początek Wielkiego Tygodnia

Autor: Dariusz Piłka

Nabożeństwo wielkopostne rozpoczęło się 29 marca poświęceniem palm przy pomniku św. Jana Pawła II i mszą świętą. Eucharystię odprawił ksiądz Antoni Dziorek, CR. Homilię wygłosił ksiądz Stanisław Jankowski CR – proboszcz parafii. Historię Męki Pańskiej z podziałem na role odśpiewali zmartwychwstaniec ksiądz Jacek Praski i organista Piotr Mrugała.

Kiedy Krzyż został wyniesiony przed świątynię, ulice wokół kościoła, na co dzień tętniące życiem zamieniły się w przestrzeń modlitwy. Procesja ruszyła powoli, zatrzymując się przy kolejnych, namalowanych na olbrzymich planszach, stacjach Drogi Krzyżowej, które w rękach trzymali parafianie. Przy każdej stacji odczytano rozważania, którym towarzyszyła chwila głębokiej refleksji. Ksiądz proboszcz Stanisław Jankowski prowadził rozważania w języku polskim, a po nim parafianka Diana Berdecia w języku angielskim.

Przy Stacji IV – Jezus spotyka swoją Matkę – wierni modlili się za wstawiennictwem Maryi, Matki Jezusa o serce współczujące dla najbliższych, o troskę dla cierpiących w rodzinie i o dar milczenia wyrozumiałego, dla tych, którzy spotkali się z osądem i okrzykami nienawiści. O prawdziwej przyjaźni i prawdziwym przyjacielu Jezusie Chrystusie, który prawdę mówi przyjaciołom, aby mogli uwolnić się od grzechu rozważano przy Stacji VII – Drugi upadek Jezusa. Wokół słychać było śpiew „Któryś za nas cierpiał rany”. Pieśni „Wisi na krzyżu”, „Ludu, mój ludu cóżem ci uczynił” intonowali Jakub Kulawiak i Robert Basiewicz.

Wspólna modlitwa odtwarzająca drogę Chrystusa poza murami kościoła była pięknym świadectwem publicznego wyznania wiary, łączącym wszystkich bez względu na wiek i wyniesionym na zewnątrz – wobec mieszkańców, przechodniów, przypadkowych obserwatorów. Był to także widzialny znak religijnej tożsamości Polaków na emigracji. Ważny element życia Polonii. Ulice, którymi na co dzień jeżdżą samochody, domy, sklepy były tłem dla misterium sprzed dwóch tysięcy lat przypominającym o cierpieniu, ale i nadziei.

Droga Krzyżowa zakończyła się powrotem do bazyliki. Tam, wybrzmiały, wypowiedziane z ogromną nadzieją ostatnie słowa modlitwy: „Wierzę Panie Jezu, że swoją mocą wyrwiesz mnie ze śmierci, z każdej śmierci i wszystkiego, co jest dla mnie martwotą, zmartwieniem, umieraniem. Wierzę, że kochasz mnie silniej, niż śmierć mnie nienawidzi. Bądź za to uwielbiony! ”. 

Ksiądz Stanisław Jankowski jest przekonany, że Boży impuls do osobistej refleksji i przemiany spowoduje globalne zmiany, których ogarnięty wojnami świat tak bardzo potrzebuje.

– Wszystko to, co zawiązuje się w jedną puentę, to jest  troska i wielkie wołanie o pokój na świecie, ale wiem, że w sprawie tego pokoju nie jesteśmy w stanie cokolwiek zrobić. Gdy chodzi o nasze serca – muszą mieć pokój wewnętrzny. Serce człowieka, nasz pokój wewnętrzny, gdy chodzi o nasze relacje do siebie, pokój w naszych małżeństwach rodzinach, pokój w społeczeństwach –  to jest najważniejsze. Z tego rodzi się pokój. Ale wiemy, że tego, czego my nie jesteśmy w stanie zrobić, zrobi to Jezus, bo jest Panem serc. Zatem, jeśli modlimy się o pokój modlimy się również za tych, od których pokój zależy. To są wielcy tego świata, którzy drwią sobie z człowieka, z porządku, bo swoje osobiste ambicje przedkładają nad wszystko. Tak dostrzegamy tę sytuację. Bez porządku wewnętrznego nie jesteśmy w stanie zapanować nad światem. Potrzebny jest zawsze klimat wspólnego porozumienia. Chyba człowiek przegrał, jeśli chodzi o wielkich tego świata. Ambicje wygrały nad dialogiem. Musimy zbliżyć się do siebie dopiąć tego, co jest najbardziej istotne – porozumienia. Dlatego modlimy się o pokój Chrystusowy, który mówi: Ja wam daję pokój mój – nie taki, jaki daje świat. Zatem wierzymy w to, że tylko Jego pokój może zwyciężać w naszych relacjach do siebie. Przynieść pokój światowy – wskazał kapłan.   

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej zakończyło się w atmosferze skupienia i głębokiej refleksji.

Tekst: Jola Plesiewicz
[email protected]

Zdjęcia: Dariusz Piłka


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama