– Dzień dobry, przyprowadziłem wnuczkę, która chce zrobić pisanki – uśmiecha się przy wejściu starszy pan. Małgorzata Kot, dyrektor wykonawcza Muzeum Polskiego w Ameryce, sadza dziadka razem z wnuczką przy jednym ze stolików i obu wręcza kistki, czyli specjalne „pisaki”, którymi nabiera się i nakłada wosk na skorupki. – To ja też mogę? – pyta zaskoczony starszy pan. – Warsztaty są dla wszystkich, nie tylko dla dzieci – odpowiada z uśmiechem Małgorzata Kot.
To kolejna tradycja tych warsztatów, że przy stołach zasiada kilka pokoleń. I tak dzieje się od ponad 20 lat! Tradycją jest także osoba prowadząca je – Christine Frankowicz-Burd, doświadczona instruktorka, córka polskich emigrantów. Wychowana została w domu wśród polskich tradycji, którym jest wierna. Sama najchętniej rysuje swoje pisanki na jajkach gęsich, bo wtedy do wykorzystania jest większa powierzchnia i wzór może być bardziej precyzyjny. Co roku przynosi też swoje pisanki na warsztaty, by służyły jako inspiracja.
Uczestnicy warsztatów preferują jajka kurze. I każdy, kto spróbował kiedyś nakładania wosku kistką wie, jakiej wymaga to precyzji, cierpliwości i czasu. Podczas warsztatów wśród stolików krąży Christine i na bieżąco służy pomocą i radą. A efekt końcowy jest wart włożonego wysiłku! Gotowe pisanki tradycyjnie trafią do wielkanocnych koszyków ze święconką w Wielka Sobotę.
– Ci, którzy tutaj przyszli dzisiaj, przynieśli ze sobą zwykłe jajka, a opuścili warsztaty z unikalnymi, ręcznie wykonanymi dziełami sztuki ludowej oraz głębszym zrozumieniem tej cenionej polskiej tradycji wielkanocnej. Serdecznie dziękujemy wszystkim za udział i stworzenie wyjątkowej atmosfery tego wydarzenia. Wyrazy wdzięczności kierujemy również do Edward T. & Ellen K. Dryer Charitable Foundation za współfinansowanie programu – podsumowuje warsztaty Małgorzata Kot.
I jak co roku warsztaty kończą się wspólnym pamiątkowym zdjęciem oraz życzeniami Wesołych Świąt!
Tekst: Ewa Malcher
Zdjęcia: Peter Serocki








