Według raportu policyjnego, w niedzielę, 29 marca 20-letni Brett Heier „celowo i mocno” splunął na funkcjonariusza Immigration and Customs Enforcement (ICE), gdy opuszczał Terminal 2 na chicagowskim lotnisku O’Hare. Młody mężczyzna odpowie na zaostrzony zarzut pobicia funkcjonariusza publicznego.
Adwokat studenta twierdzi jednak, że zarzut – postawiony w kategorii poważnych przestępstw (felony) – jest mocno przesadzony, a jego klient splunął jedynie na but agenta i mogło to być działanie przypadkowe, ponieważ przyjmuje lek na infekcję zęba. Według obrońcy studenta to kolejny przypadek wyolbrzymiania przez ICE małych incydentów.
Agencja federalna twierdzi jednak, że jej pracownicy zmagają się z „1300-procentowym wzrostem napaści, 3200-procentowym wzrostem ataków pojazdami oraz 8000-procentowym wzrostem gróźb śmierci”. Przedstawiciel ICE, cytowany przez „ Chicago Sun-Times”, powiedział, że funkcjonariusze „ryzykują swoje życie, aby aresztować morderców, gwałcicieli, pedofilów i członków gangów”.
Agent ICE, który miał zostać opluty, oraz inny funkcjonariusz ICE, zidentyfikowali Heiera ze zdjęcia. Student został aresztowany we wtorek, 31 marca przed swoich mieszkaniem w Lincoln Park na północy Chicago. W środę sędzia zgodził się na jego wyjście z aresztu na czas rozprawy.
Do incydentu doszło tydzień po tym, jak prezydent Trump wysłał funkcjonariuszy ICE na niektóre amerykańskie lotniska, aby pomagali przeciążonym funkcjonariuszom TSA, którzy nie otrzymywali zapłaty w związku z impasem budżetowym.
(jm)








