Gwałtowne burze, ulewny deszcz, częste wyładowania atmosferyczne, grad i wiatr osiągający w porywach 60 mil na godzinę spowodowały zniszczenia w kilku powiatach aglomeracji chicagowskiej w czwartek, 2 kwietnia. Załamanie pogody nastąpiło po południu i utrzymywało się do wieczora oraz w nocy.
Groźba tornada obowiązywała w czwartek wieczorem na dalekich północnych i północno-zachodnich przedmieściach, w powiatach McHenry i Lake, lecz nie zarejestrowano żadnej trąby powietrznej.
9 tysięcy klientów elektrowni ComEd w czwartek wieczorem było bez prądu, głównie w powiecie Cook i powiecie Ogle, na daleki północny zachód od Chicago. Ucierpieli też odbiorcy prądu w powiatach McHenry, Kendall i DuPage.
Wydział Gospodarki Wodnej Metropolii Chicagowskiej (Metropolitan Water Reclamation District of Greater Chicago) apelował do mieszkańców o ograniczenie używania wody w związku z zagrożeniem przepełnienia zbiorników retencyjnych.
Ponad 700 lotów na O’Hare i około 20 na Midway zostało odwołanych i opóźnionych.
W Wielki Piątek, 3 kwietnia od rana temperatura miała spadać, a po zmroku możliwe są kolejne opady, a nawet burze, choć mniej intensywne niż te czwartkowe. Wielkanocny weekend ma być pochmurny, lecz w większości suchy.
(jm)








