Biało-zielone czapki, na wzór papieskiej mitry, na przodzie mają logo drużyny oraz symbol białej skarpetki. Początkowo limitowana edycja czapek miała być rozdana osobom, które zakupią bilety w wybranych pięciu sekcjach stadionu Rate Field na mecz z Cincinnati Reds, który odbędzie się 11 sierpnia. W związku z „przytłaczającym zainteresowaniem kibiców”, w piątek, 10 kwietnia drużyna ogłosiła, że rozda papieską czapkę wszystkim fanom, którzy wezmą udział w tym meczu.
„Kibice zabrali głos i – w przeciwieństwie do niektórych promocji z ograniczoną liczbą produktów – uważamy, że czapka White Sox Pope Hat to gadżet, który każdy kibic powinien mieć szansę wziąć do domu” – powiedział Brooks Boyer, wiceprezes White Sox.
Bilety na mecz wciąż są dostępne na stronie whitesox.com/promos.
W sierpniu ub. roku drużyna „Białych Skarpetek” ogłosiła kalendarz na sezon 2026 r., publikując nagranie z motywem konklawe i białym dymem unoszącym się ze stadionu.
Papież Leon nie kryje swojej lojalności wobec drużyny z południa Chicago. Był m.in. sfotografowany w czapeczce White Sox. Ostatnio z entuzjazmem zareagował na nazwę drużyny, gdy pozdrawiał wiernych ze swojego papamobile w Watykanie. Wiceprezes drużyny Brook Boyers wystosował otwarte zaproszenie dla papieża do rzucenia pierwszej piłki podczas meczu.
W 2005 r. na chicagowskim stadionie „Soxów”, Rate Field przy 333 W. 35th St., ówczesny ksiądz Robert Prevost kibicował swojej ulubionej drużynie podczas pierwszego meczu w 2005 World Series. Po wyborze na papieża w maju ub. r., przy wejściu do sekcji, w której siedział Prevost, pojawił się mural z jego podobizną – dziś popularna atrakcja stadionu oraz miejsce do robienia zdjęć.
(jm)








