Szef polskiego rządu został przyjęty na audiencji przez Leona XIV w czwartek o godz. 9. Po spotkaniu premier poinformował dziennikarzy, że przeprowadził długą rozmowę z papieżem, „poza protokołem i zaskakująco nieoficjalną”. Przyznał, że znalazł „kapitalnego rozmówcę”. - To jest coś wyjątkowego mieć właściwie identyczne poglądy na sprawy polityczne - ocenił.
Tusk relacjonował, że obaj wspominali papieża Jana Pawła II i „chwile, kiedy polski papież zmieniał świat”. - Powiedziałem ojcu świętemu, że jego słowa też mogą bardzo poprawić ten świat, który zmierza przecież w nie najlepszym kierunku, i że słowa i działania ojca świętego mogą też przywracać ład moralny w życiu publicznym - mówił premier.
Podkreślił również, że rozmowa z papieżem pokazała, iż obaj podzielają podobne wartości m.in. w kwestiach dotyczących praw człowieka, solidarności i dialogu. - Ojciec święty przekazał bardzo ważną dla mnie myśl - (...) kierował to do wszystkich Polek i Polaków - żeby nie opuszczać głowy, żeby nie tracić nadziei, tylko wręcz przeciwnie. Żeby budować siłę na rzecz dobra i żeby jednoczyć się wokół dobrych rzeczy. (...) Że świat nie musi się pogrążać w chaosie, jeśli ludzie dobrej woli odnajdą siebie i będą działać zjednoczeni - powiedział Tusk.
Premier potwierdził też zaproszenie papieża do Polski w imieniu polskich władz i całego narodu. - Cieszę się, że przyjął je z radością, chociaż data jeszcze jest do ustalenia - zastrzegł Tusk. Jak przypomniał, wcześniej Stolica Apostolska informowała, że ze względu na kalendarz papieża i na to, że w 2027 r. w Polsce odbędą się wybory parlamentarne, spodziewany termin wizyty to „raczej 2028 rok”.
Tusk pytany był przez dziennikarzy również o szczegóły dotyczące późniejszego spotkania z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolinem oraz sekretarzem ds. relacji z państwami, abp. Paulem Richardem Gallagherem. Przekazał, że omówili sprawy międzynarodowe, ale także sytuację Kościoła w Polsce. - Myślę, że z wielką satysfakcją moi rozmówcy usłyszeli, że póki ja jestem premierem, to będziemy szukali zawsze dialogu i takiej mądrej i dobrej rozmowy, a nie jakiejś konfrontacji - dodał premier.
Przyznał jednak, że ma z Parolinem i Gallagherem odmienny pogląd na kwestie związane z lekcjami religii w szkołach. - Jestem naprawdę zawsze gotów do rozmowy, co nie znaczy, że będę zmieniał swoją opinię i zdanie, ale można o tym rozmawiać bez zaciśniętych ust, tylko z jak najlepszą wolą, i ja to gwarantuję - oznajmił.
Wśród innych tematów rozmów wymienił m.in. kwestie dotyczące Ukrainy, ładu międzynarodowego oraz inwestycji zbrojeniowych w Europie.
Przed wizytą u papieża premier poinformował na platformie X, że zamierza mu podarować Pięcioksiąg Mojżeszowy w języku kaszubskim. Tusk, dopytywany na briefingu, czy również otrzymał prezent od Leona XIV, przekazał, że dostał album o malarstwie z lokalnymi zbiorami. - Ale to, co najważniejsze - dostałem taki tekst. (...) Tam jest jedno słowo, które ojciec święty odniósł i do siebie, i do mnie - peacemakers (ang. twórcy pokoju - PAP). Ja pewnie nie zasłużyłem na taką definicję, ale będę z dumą pokazywał ten tekst wam wszystkim - zaznaczył Tusk.
Po wizycie w Watykanie premier uda się do Rzymu; o godz. 15.30 spotka się z szefową włoskiego rządu Giorgią Meloni w jej kancelarii, Palazzo Chigi.
Z Watykanu Agata Andrzejczak (PAP)









