Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 10 maja 2026 05:46
Reklama KD Market
Koszykówka

Liga NBA - Knicks o jeden mecz od finału Konferencji Wschodniej, Sochan z punktem

Koszykarze New York Knicks odnieśli kolejne zwycięstwo nad Philadelphia 76ers, tym razem na wyjeździe 108:94 i są o krok od finału Konferencji Wschodniej ligi NBA, bowiem w rywalizacji do czterech wygranych prowadzą 3-0. Dla gości jeden punkt zdobył Jeremy Sochan.
Liga NBA - Knicks o jeden mecz od finału Konferencji Wschodniej, Sochan z punktem

Autor: New York Knicks/Facebook

Sochan w piątkowym spotkaniu spędził na boisku dwie minuty. Wykorzystał jeden z dwóch rzutów wolnych i zanotował dwie zbiórki.

W pierwszej kwarcie meczu 76ers prowadzili nawet różnicą 12 punktów, jednak Paul George, który zdobył wszystkie 15 punktów w tej części starcia, spudłował wszystkie dziewięć rzutów do końca spotkania. To, w połączeniu z niewykorzystaniem wszystkich rzutów wolnych przez niego oraz Tyrese'a Maxeya spowodowało, że ich zespół roztrwonił całkowicie 12-punktową przewagę. W połowie meczu zawodnicy z Filadelfii przegrywali już ośmioma punktami.

Liderem Knicks był Jalen Brunson, który zdobył 33 punkty, prowadząc swój zespół do szóstego zwycięstwa w play off z rzędu.

Najwięcej punktów w barwach gospodarzy zanotował Kelly Oubre Jr. - 22, natomiast Joel Embiid zdobył 18. 32-letni środkowy wrócił do gry po tym, jak opuścił drugi mecz z powodu skręcenia prawej kostki i bólu prawego biodra.

Czwarty mecz odbędzie się w niedzielę w Filadelfii.

Prowadzenie 2-1 w serii objęli w piątek koszykarze San Antonio Spurs, którzy drugi raz z rzędu pokonali Minnesota Timberwolves, tym razem na wyjeździe 115:108. Gwiazdą gości był Francuz Victor Wembanyama, który zdobył 39 punktów i dołożył 15 zbiórek.

Jaden McDaniels wymusił piąty faul Wembanyamy na nieco ponad sześć minut przed końcową syreną i zapewnił Timberwolves kontakt punktowy 98:99 dzięki dwóm rzutom wolnym. Spurs jednak nie pozwolili rywalom doprowadzić do wyrównania i ani przez moment nie przegrywali w drugiej połowie, mimo że ich prowadzenie nigdy nie było dwucyfrowe.

W szeregach gospodarzy najlepiej zaprezentował się Anthony Edwards - 32 punkty, z których 22 zdobył w pierwszej połowie spotkania.

Minneapolis ponownie będzie gospodarzem czwartego meczu w niedzielę.(PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama