Bosacki powiedział, że trwa wyjaśnianie sprawy i Polska czeka na poważne rozmowy z amerykańskimi partnerami, by ustalić, w jaki sposób były minister sprawiedliwości i były prokurator generalny znalazł się w USA. Jak dodał, wspomniana rozmowa nastąpi w „bardzo bliskim czasie”, a polskie władze mają ogromną nadzieję, że sprawa Ziobry „nie będzie się kładła cieniem na rewelacyjne, tradycyjnie dobre stosunki bilateralne Polski i Ameryki”.
- Będziemy mogli powiedzieć więcej po wysłuchaniu wyjaśnień amerykańskich — powiedział.
Wiceminister zaznaczył, że na polityku PiS ciążą bardzo poważne zarzuty karne, dlatego Polska oraz prokuratura generalna robiły wszystko, by ściągnąć do kraju zarówno Ziobrę, jak i jego zastępcę Marcina Romanowskiego. - Przypominam, że on jest oskarżony o poważne finansowe i związane z nadużyciami władzy przestępstwa — dodał.
Bosacki odniósł się też do doniesień, jakoby Ziobro wjechał do USA, posługując się wizą dziennikarską. - Tłumaczenie, że on od tej chwili jest dziennikarzem, jest raczej kabaretowe. Chociaż cała sprawa kabaretowa nie jest — ocenił.
Zdaniem wiceszefa MSZ sprawa Ziobry jest kompromitująca nie tylko dla byłego ministra sprawiedliwości, ale także dla całego PiS. - Myślę, że dla żadnej partii politycznej to, że jeden z jej flagowych przedstawicieli ucieka przed systemem sprawiedliwości swojego kraju, nie jest dobrą wiadomością — powiedział.
Ziobro poinformował w niedzielę wieczorem, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu na Węgrzech. Do USA udał się z Budapesztu, gdzie na początku 2026 r. otrzymał ochronę międzynarodową. Ponadto Telewizja Republika poinformowała, że Ziobro będzie komentatorem politycznym stacji.
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział w niedzielę, że Polska zwróci się do USA i Węgier z pytaniem o podstawy prawne, które umożliwiły Ziobrze opuszczenie Węgier i wjazd do USA mimo braku ważnych dokumentów. Zadeklarował też, że w poniedziałek wystąpi o ekstradycję Ziobry.
Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek, że od niedzieli prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości.
Na byłym ministrze sprawiedliwości ciąży 26 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywania stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Pod koniec 2025 r., gdy Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, że były minister przebywa w Budapeszcie.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)









