„Barca” wygrała u siebie 2:0 po golach Marcusa Rashforda i Ferrana Torresa, pozbawiając Real nawet matematycznych szans na zdobycie mistrzostwa Hiszpanii na trzy kolejki przed końcem sezonu.
„Jedna drużyna z mistrzostwem, druga w rozsypce” – skomentował wynik niedzielnego meczu i całego sezonu dziennik „Marca”.
„Barcelona zdobywa La Ligę na gruzach imperium” – napisał z kolei „El Mundo”.
„Real Madryt od tygodni znajdował się w stanie śmierci klinicznej, który pogłębił się w wyniku wewnętrznych sporów” – dodał „As”, odnosząc się do ostatnich doniesień o konflikcie między zawodnikami stołecznej drużyny, które doprowadziły nawet do bójki Federico Valverde z Aurelienem Tchouamenim (choć Valverde zaprzeczył) i ukaraniem przez klub obu piłkarzy.
Gazeta podkreśliła, że piłkarzom „Los Blancos” brakowało w niedzielę determinacji i tylko dobra postawa bramkarza Thibauta Courtois zapobiegła wyższej porażce na Camp Nou.
Jak zauważyła „Marca”, Barcelona to „zgrana, zżyta drużyna, z dopracowanym mechanizmem gry, nawet jeśli brakuje niektórych elementów”. Prezes Joan Laporta trafił w dziesiątkę, zatrudniając niemieckiego trenera Hansiego Flicka, który odmienił grę „Blaugrany”.
– Nigdy nie zapomnę tej chwili. To był ciężki dzień, zmarł mój ojciec, ale drużyna spisała się fantastycznie i jestem zachwycony – powiedział po meczu Flick.
W niedzielę potwierdziło się to, o czym wszyscy mówili głośno już od tygodni: drugi rok z rzędu Real nie zdobędzie żadnego trofeum. Szatnia jest podzielona, kibice rozczarowani, a poszukiwania nowego trenera nabierają tempa. Prasa hiszpańska ocenia, że zmiany w klubie muszą być zdecydowane i głębokie.
Lewandowski zameldował się w niedzielę na boisku w 77. minucie i miał jedną sytuację na strzelenie bramki. „Sport” przyznał mu „szóstkę” w 10-stopniowej skali.
Drugi z Polaków, Wojciech Szczęsny, przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych.
Z Madrytu – Marcin Furdyna (PAP)









