Nowe otwarcie w stosunkach z ChRL za prezydentury Nixona było próbą normalizacji stosunków z komunistycznymi Chinami i doprowadzenia do zwrotu w amerykańskiej polityce zagranicznej, która faworyzowała Tajwan. Waszyngton i Pekin nie utrzymywały stosunków dyplomatycznych przez 23 lata .
Jednak mimo przełomu, jakim była wizyta Nixona w Chinach, dopiero prezydent Jimmy Carter, który zresztą nigdy nie odwiedził Chin, ustanowił stosunki dyplomatyczne z Pekinem w 1979 roku.
W 1975 roku do Chin udał się z pięciodniową wizytą prezydent Gerald Ford, który spotkał się z Mao oraz wiceprzewodniczącym Komitetu Politycznego Komunistycznej Partii Chin i de facto ówczesnym przywódcą kraju Dengiem Xiaopingiem.
Prezydent Ronald Reagan udał się do Chin w 1984 roku; pod koniec wizyty oznajmił, że utrzymanie dobrych stosunków z Chinami oznaczać będzie dla Amerykanów „więcej miejsc pracy i lepsze szanse na pokojowy świat” - przypomina „WP”.
George H.W. Bush, który przed objęciem urzędu prezydenta był szefem misji łącznikowej USA w Chinach (w latach 1974-1975), złożył wizytę w Pekinie w roku 1989, zaledwie kilka tygodni po swej inauguracji.
W niespełna miesiąc po tej wizycie doszło do masakry na Placu Tiananmen, po której Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Pekin. Doprowadziło to do załamania w stosunkach amerykańsko-chińskich, a kolejny prezydent USA odwiedził Państwo Środka dopiero 1998 roku - zauważa waszyngtoński dziennik.
Wizyta prezydenta Billa Clintona w Chinach trwała dziewięć dni; podczas wspólnej konferencji z prezydentem Jiang Zeminem skrytykował Pekin za masakrę na Placu Tiananmen. Wystąpienie to było transmitowane na żywo w telewizji, co zasługuje na uwagę w kraju, w którym do dziś cenzura blokuje nawiązania do krwawego stłumienia studenckich protestów w 1989 roku - podkreśla „WP”.
Prezydent George W. Bush odwiedził Chiny cztery razy, w latach 2001, 2002, 2005 i 2008, kiedy to wziął udział w otwarciu letnich igrzysk olimpijskich w Pekinie.
Prezydent Barack Obama złożył trzy wizyty w Chinach, w tym w 2014 roku na szczycie Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), na którym podpisał z prezydentem Xi Jinpingiem porozumienie klimatyczne o ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych - przypomina dziennik.
Donald Trump odwiedził Chiny po raz pierwszy w 2017 roku; oficjalna część jego drugiej wizyty rozpocznie się w czwartek.
Były zastępca sekretarza stanu USA Kurt Campbell napisał na łamach magazynu „Foreign Affairs”, że stawka spotkania Trumpa z Xi może się okazać najwyższa od szczytu z udziałem Richarda Nixona i Mao Zedonga m.in. ze względu na globalną pozycję Chin, osobowość prezydenta USA i wojnę z Iranem.
Od historycznego spotkania Nixona z Mao w 1972 roku żaden z przywódców USA i Chin nie dysponował taką władzą w kwestiach decydujących o przyszłości relacji tych państw - podkreślił Campbell. (PAP)









