Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Były prezydent Kuby Raul Castro oskarżony o morderstwo

Władze USA postawiły byłemu prezydentowi Kuby Raulowi Castro zarzut morderstwa – podała w środę agencja Reutera, cytując dokumenty sądowe. Zaoczne oskarżenie 94-letniego byłego przywódcy wpisuje się w kampanię nasilonej presji Waszyngtonu na komunistyczny reżim w Hawanie.
Były prezydent Kuby Raul Castro oskarżony o morderstwo
Raul Castro

Autor: PAP/EPA/ERNESTO MASTRASCUSA

Castro został oskarżony o zmowę w celu zabicia obywateli USA, cztery zabójstwa i zniszczenie dwóch samolotów w związku z incydentem z 1996 roku, gdy kubańskie wojsko zestrzeliło dwie cywilne maszyny nad wodami międzynarodowymi – podała stacja CBS.

Według mediów federalni prokuratorzy badali odpowiedzialność Raula Castro za zestrzelenie niewielkich samolotów, należących do organizacji humanitarnej Brothers to the Rescue, założonej przez kubańskich emigrantów w Stanach Zjednoczonych. W wyniku ataku zginęły cztery osoby, w tym trzech obywateli USA.

Raul Castro jest bratem zmarłego w 2016 roku przywódcy rewolucji kubańskiej Fidela Castro. W czasie incydentu z 1996 roku był ministrem obrony. Pełnił urząd prezydenta kraju w latach 2008-2018 oraz I sekretarza Komunistycznej Partii Kuby w latach 2011-2021. Obecnie pozostaje wpływową postacią w zakulisowej polityce wyspy.

Nie jest jasne, czy Castro rzeczywiście stanie przed sądem w USA. Nie ma oznak, że kubański rząd planuje przekazać go organom ścigania w Stanach Zjednoczonych.

Castro jest kolejnym przywódcą obcego kraju, któremu amerykańska prokuratura postawiła zarzuty. Przed nim zarzuty usłyszał obalony przez USA przywódca Wenezueli Nicolas Maduro, który został w styczniu pojmany przez wojska USA i doprowadzony przed sąd w Nowym Jorku, gdzie obecnie przebywa w areszcie.

Prezydent USA Donald Trump określił w środę Kubę jako „zbójecki kraj”, będący „siedliskiem wrogiego obcego wojska”. Wpisał działania swojej administracji wobec wyspy w szerszą kampanię wzmacniania wpływów USA na półkuli zachodniej.

Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel w poniedziałek zapewnił, że jego kraj nie stanowi zagrożenia. Natomiast w środę potępił oskarżenia USA pod adresem Raula Castro, zarzucając Stanom Zjednoczonym kłamstwo i manipulowanie wydarzeniami z 1996 roku.

Administracja Trump nasiliła w ostatnich miesiącach presję na Kubę, dążąc do obalenia reżimu w Hawanie. Po odsunięciu od władzy Maduro USA praktycznie zablokowały dostawy ropy naftowej na Kubę, co pogłębiło trwający tam kryzys gospodarczy i humanitarny. W ubiegłym tygodniu kubańskie władze ogłosiły, że w kraju skończyły się zapasy ropy. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama