„Jesteśmy zdruzgotani nagłą i tragiczną śmiercią Kyle’a Buscha” – napisano we wspólnym oświadczeniu.
Rodzina kierowcy poinformowała wcześniej, że Busch trafił do szpitala z powodu „poważnej choroby” na trzy dni przed planowanym startem w wyścigu Coca-Cola 600 na torze Charlotte Motor Speedway.
NASCAR określił Buscha jako „talent pojawiający się raz na pokolenie”. Przez ponad dwie dekady kariery Busch stał się jedną z największych i najbardziej kontrowersyjnych gwiazd wyścigów samochodowych w USA. Znany pod pseudonimami „Rowdy” i „Wild Thing”, słynął zarówno z agresywnego stylu jazdy, jak i licznych konfliktów z rywalami.
Pochodzący z Las Vegas kierowca odniósł rekordowe sukcesy w trzech najważniejszych seriach NASCAR. Łącznie wygrał 234 wyścigi – w tym 63 zwycięstwa w Cup Series, 102 w serii O’Reilly Auto Parts oraz rekordowe 69 w Truck Series. Mistrzostwa NASCAR Cup Series zdobył w 2015 i 2019 roku jako kierowca Joe Gibbs Racing.
Jeszcze 11 dni temu Busch ścigał się w wyścigu na torze Watkins Glen. Podczas transmisji informowano, że zmagał się z infekcją zatok, która miała nasilić się pod wpływem przeciążeń podczas jazdy.
W ubiegły weekend wygrał wyścig Truck Series dla Richard Childress Racing, a w NASCAR All-Star Race zajął 17. miejsce.
Na wiadomość o jego śmierci zareagowali rywale z toru. Brad Keselowski napisał, że jest w „absolutnym szoku”, a Denny Hamlin przyznał, że „nie potrafi pojąć tej wiadomości”.
Kyle Busch mial z żoną Samanthą dwoje dzieci – Brextona i Lennix. (tos)









