Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
sobota, 13 czerwca 2026 22:07
Reklama KD Market
Nowe podejście do efektywności flotowej

Ile paliwa naprawdę da się wycisnąć z galona?

Gdy cena diesla utrzymuje się na wysokim poziomie, walka o każdą kroplę paliwa staje się twardym bojem o przetrwanie i rentowność biznesu. Jako doradcy branżowi regularnie słyszymy pytania: „Jak długo jeszcze będzie taka drożyzna?”, „Ile mil tak naprawdę da się wyciągnąć z jednego galona diesla?”. O ile na pierwsze pytanie nikt chyba nie zna odpowiedzi, to z drugim mierzyliśmy się już kilkukrotnie.
Ile paliwa naprawdę da się wycisnąć z galona?

Autor: Adobe Stock/AI

Według oficjalnych statystyk amerykańska średnia dla firm transportowych to zaledwie 6.9 MPG, czyli mil na galon. Tymczasem rzeczywistość pokazuje, że limity mogą być przesunięte znacznie wyżej. Doskonałym przykładem jest ciężarówka firmy Mesilla Valley Transportation (MVT), która biorąc udział w prestiżowym teście Run on Less – Messy Middle (www.runonless.com), osiągnęła imponujący, średni wynik 11.73 MPG w skali trzech tygodni intensywnej jazdy. MVT od lat udowadnia, że przy odpowiednim podejściu da się niemal podwoić standardowe osiągi. Jak oni to robią?

Nie ma jednej, magicznej ścieżki do sukcesu. Każdy przewoźnik i tzw. owner-operator może skomponować własny zestaw technologii. Najbardziej oczywistym punktem wyjścia jest aerodynamika – zarówno samego ciągnika, jak i naczepy. Inżynierowie z MVT Solutions przetestowali wzdłuż i wszerz dziesiątki rozwiązań redukujących opór powietrza: od osłon bocznych naczep (trailer skirts), przez specjalne owiewki dachowe, osłony kół, systemy zarządzania szczeliną między ciągnikiem a naczepą, aż po aerodynamiczne chlapacze czy zaawansowane ogony naczep (trailer tails).

Ale aerodynamika to nie wszystko. Na stole leżą też inne, potężne narzędzia inwestycyjne:

  1. Automatyczne systemy utrzymania ciśnienia w oponach (ATIS – Automatic Tire Inflation System)
  2. Opony o niskim oporze toczenia (LRR – Low Rolling Resistance)
  3. Syntetyczne, zaawansowane smary redukujące tarcie w układzie napędowym.
  4. Panele solarne na dachu, odciążające alternator i zmniejszające zużycie energii przez systemy pokładowe

Tutaj dochodzimy do najważniejszego punktu, który należy mocno podkreślić.
Tradycyjne operowanie wskaźnikiem MPG lub wartościami procentowymi przy wyliczaniu oszczędności często wprowadza floty w błąd. Dlaczego? Ponieważ te jednostki są niezwykle podatne na stale zmieniające się zmienne: styl jazdy kierowcy, różnorodność tras, a przede wszystkim – masę ładunku. Profesjonaliści z MVTS do kalkulacji zysków używają znacznie bardziej niezawodnej jednostki: liczby galonów zużytych na 1000 mil (gal/1000 miles).

Przykład z życia: Wartość oszczędności generowana przez modyfikacje aerodynamiczne ciężarówki, wyrażona w gal/1000 mil, jest całkowicie niezależna od wagi frachtu. Pusta ciężarówka Class 8 ważąca 34 tys. funtów zaoszczędzi dokładnie tyle samo galonów na dystansie 1000 mil dzięki owiewkom, co zestaw załadowany „na maksa” do 80 tys. funtów. Gdybyśmy jednak mierzyli to samo w procentach lub MPG, wyniki skakałyby w zależności od tonażu. Przez to przewoźnicy mają potężny problem z realnym przewidzeniem zwrotu z inwestycji (ROI – Return on Investment) w swoich codziennych operacjach.

Liczby nie kłamią. W rygorystycznych testach laboratoryjnych i drogowych odnotowano następujące wskaźniki oszczędności:

• Na najwyższym poziomie (zaawansowane systemy aero i technologiczne): oszczędności rzędu 11.68, 8.70 oraz 6.61 gal/1000 mil.

• Na niższym poziomie (proste modyfikacje komponentów): oszczędności wynoszące 1.12, 0.96 oraz 0.39 gal/1000 mil (takie wyniki dają zazwyczaj pojedyncze elementy, jak wentylowane chlapacze czy podstawowe osłony kół).

Patrząc globalnie, wdrożenie tych procedur i technologii opartych na testach przyniosło flotom łącznie 2 miliony galonów zaoszczędzonego paliwa. Jak podają dane opublikowane w ostatnim numerze „CCJ”, przełożyło się to bezpośrednio na 7,2 miliona dolarów czystego, dodatkowego zysku finansowego dla przewoźników oraz pozwoliło uniknąć emisji 21 tys. ton metrycznych CO2 do atmosfery.

Ostateczny sukces zależy od dwóch czynników: tego, jak skonfigurujecie specyfikację techniczną swoich trucków oraz jak przeszkolicie i wdrożycie swoich kierowców do ekonomicznej jazdy. Matematyka biznesowa jest prosta – oszczędności leżą na drodze, trzeba tylko zacząć je odpowiednio mierzyć i wprowadzać.

Szerokiej i bezpiecznej drogi życzy All About Trucks & TransLab. 
We put Truckers first.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama