Funkcjonariusze zareagowali na zgłoszenie o postrzeleniu człowieka w pobliżu terenu Old West End Festival około godziny 17.30 czasu lokalnego. Jak podała agencja Associated Press, po przybyciu patroli na miejsce okazało się, że poszkodowanych jest znacznie więcej(telewizja CNN informowała o ośmiu).
Lokalna policja przekazała w komunikacie, że do placówek medycznych trafiło „wiele ofiar”. Służby nie podały jednak dotychczas dokładnej liczby rannych ani charakteru ich obrażeń. Władze nie ujawniły też informacji na temat potencjalnych motywów sprawców, ani okoliczności, które doprowadziły do wybuchu przemocy.
Agencja AP przytacza relację świadka incydentu, Kevina Berry’ego, byłego żołnierza amerykańskiej piechoty morskiej. Mężczyzna relacjonował, że gdy wraz ze znajomymi usłyszał serię strzałów, wszyscy natychmiast rzucili się na ziemię. W odległości około 15 metrów od siebie zauważył porzuconą broń palną.
Berry ruszył na pomoc poszkodowanym i zidentyfikował co najmniej pięć osób z ranami postrzałowymi. Jak wskazał, ofiary znajdowały się w różnych miejscach na terenie pobliskiego ogrodu botanicznego.
Old West End Festival to popularne, dwudniowe wydarzenie kulturalne odbywające się co roku w zabytkowej części Toledo. W programie imprezy znajdują się m.in. koncerty, stoiska gastronomiczne, targi rzemiosła oraz zwiedzanie historycznych domów.
– Letnie festiwale powinny być bezpieczną przestrzenią, w której rodziny mogą wspólnie spędzać czas, nie obawiając się przemocy. Jesteśmy przekonani, że służby odnajdą sprawców tej bezsensownej zbrodni – napisał na platformie X gubernator stanu Ohio, Mike DeWine.
Według organizacji Gun Violence Archive za masową definiuje strzelaninę, kiedy postrzelono co najmniej cztery osoby. W Ameryce podobnych strzelanin było w tym roku co najmniej 170.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

