Tak właśnie było 29 maja w okolicach Aiken w Karolinie Południowej. Kierowca ciężarówki, Anthony Moore, wykonywał swój poranny przejazd, gdy nagle na drogę wybiegła roztrzęsiona kobieta… w kajdankach. Za nią pędził mężczyzna. Kobieta desperacko krążyła między pasami ruchu, aż w końcu dobiegła do kabiny trucka Moore’a, krzycząc: „Pomóż mi, pomóż mi, on próbuje mnie porwać!”.
Napastnik, zidentyfikowany później jako Jonathan Willard, dobiegł do ciężarówki i próbował grać twardziela, podając się za funkcjonariusza policji. Ofiara natychmiast zaprzeczyła, krzycząc, że to kłamstwo i próba uprowadzenia. Moore nie dał się nabrać na tani blef. Chwilę później przy ciężarówce zatrzymał się kolejny kierowca, który natychmiast wezwał policję. Widząc, że sytuacja wymyka się spod kontroli, porywacz rzucił się do ucieczki.
Drugi z kierowców pomógł uwolnić dziewczynę z kajdanek, a na miejsce błyskawicznie przyjechał szeryf. Jak się okazało, dziewczyna zaledwie dzień wcześniej świętowała ukończenie szkoły. Rano, gdy szła w kierunku domu matki, Willard zaszedł ją od tyłu, krzyknął, że jest z policji, skuł kajdankami i wrzucił na tylne siedzenie auta. Na szczęście, majstrując przy czymś w samochodzie, zostawił otwarte drzwi, co dało ofierze jedyną szansę na ucieczkę.
Porucznik prowadzący sprawę nie owijał w bawełnę, mówiąc bezpośrednio do Moore’a: „Nie mamy najmniejszych wątpliwości, że uratowałeś jej życie. Znaleźliśmy miejsce, gdzie ten facet zdążył już rozciąć łańcuch w ogrodzeniu…”. Anthony Moore, który na co dzień oprócz jeżdżenia ciężarówką jest także pastorem, podsumował to krótko – wierzy, że to sam Bóg postawił go tego poranka na tej właśnie drodze. Napastnik został już aresztowany i usłyszał zarzuty porwania oraz podszywania się pod funkcjonariusza organów ścigania.
Ta mrożąca krew w żyłach historia to doskonały moment, aby przypomnieć o bardzo ważnej roli, jaką kierowcy komercyjni odgrywają w bezpieczeństwie publicznym na amerykańskich autostradach. Warto poznać kilka faktów, które pokazują, jak wielką siłą na drogach są kierowcy ciężarówek.
Program Truckers Against Trafficking (TAT, www.tatnonprofit.org) to oficjalna, potężna organizacja non-profit, która szkoli kierowców zawodowych, jak rozpoznawać i zgłaszać przypadki handlu ludźmi oraz przemocy na truck stopach i stacjach paliw. Do tej pory przeszkolono już ponad 1,5 miliona kierowców w USA. Dzięki czujności kierowców i ich zgłoszeniom pod numer krajowej infolinii ds. handlu ludźmi (National Human Trafficking Hotline: 1-888-3737-888 w USA oraz 1-833-900-1010 w Kanadzie), oficjalnie zidentyfikowano setki ofiar (w tym wiele nieletnich osób), które wyrwano z rąk oprawców. Truckerzy regularnie otrzymują prestiżowe wyróżnienia „Aniołów Szos” – Highway Angels od Truckload Carriers Association (TCA) za ratowanie ludzi z płonących aut, udzielanie pierwszej pomocy czy – tak jak w przypadku Anthony’ego Moore’a – bezpośrednie interwencje w obronie słabszych.
Codzienna praca kierowcy to nie tylko mile, logistyka i dbanie o logbooki. To także odpowiedzialność za to, co dzieje się wokół nas. Anthony Moore udowodnił, że właściwy człowiek we właściwym miejscu potrafi zmienić bieg historii. W świecie, w którym tak łatwo jest odwrócić wzrok, wcisnąć gaz i udawać, że to „nie moja sprawa”, postawa Moore’a to czyste, bezkompromisowe bohaterstwo.
Nie każdy miałby w sobie tyle odwagi, by zatrzymać kilkutonowy zestaw, stanąć twarzą w twarz z agresywnym, rzekomo uzbrojonym napastnikiem i podjąć natychmiastową decyzję o obronie obcej osoby. Anthony Moore nie kalkulował ryzyka – zobaczył człowieka w śmiertelnym niebezpieczeństwie i zadziałał. To właśnie taka niezłomność i gotowość do niesienia pomocy w ułamku sekundy definiuje prawdziwych „Rycerzy Szos”. Możemy być dumni, że amerykańscy truckerzy po raz kolejny udowadniają, na czym polega prawdziwa służba drugiemu człowiekowi.


