W Atlancie prowadzenie Europejczykom dał w szóstej minucie Michal Sadilek, a wyrównał z rzutu karnego w 83. Teboho Mokoena.
- Dobrze zaczęliśmy, zdobyliśmy bramkę. Później jeszcze mieliśmy przynajmniej cztery czy pięć bardzo dobrych szans, ale nie wykorzystaliśmy ich. I dlatego spotkanie wymknęło nam się spod kontroli, przydarzył się ten nieszczęsny karny. Powinniśmy byli strzelić jeszcze przynajmniej dwie bramki - ocenił Koubek.
Ogólnie jednak był zadowolony i podkreślił, że drużyna dobrze spisała się w starciu z silnym rywalem.
- Występ oceniam pozytywnie. Graliśmy z drużyną, która wyjątkowo dobrze utrzymuje się przy piłce i ma naprawdę utalentowanych graczy. Dokonała wielu zmian w porównaniu z meczem z Meksykiem i wiedzieliśmy, co nas czeka. Wiedzieliśmy, że nie będziemy w pełni dominować - powiedział.
Belgijski selekcjoner afrykańskiego zespołu Hugo Broos przyznał, że jego piłkarze popełnili błędy, ale i tak jest z nich dumny.
- To jest „Bafana Bafana”. Kochamy dobrą piłkę nożną, jesteśmy agresywni, stwarzamy szanse. Owszem, były błędy, ale jestem bardzo dumny z naszego występu. Czesi są silni i wysocy, dobrze sobie z tym poradziliśmy - ocenił.
Obie drużyny przegrały swoje pierwsze spotkania w tym turnieju - Czesi ulegli Korei Południowej 1:2, a RPA - Meksykowi 0:2 w meczu otwarcia.
- Trochę szkoda, że to tylko 1:1. Musimy wygrać z Koreą Południową, co też będzie bardzo trudno. Ale możliwe, jeśli zagramy z taką samą mentalnością - zapewnił Broos.
W kolejnym spotkaniu grupy A Meksyk wieczorem w czwartek zagra z Koreą Południową.
Czechy – Republika Południowej Afryki 1:1 (1:0)
Bramki: dla Czech – Michal Sadilek (6), dla RPA – Teboho Mokoena (83, rzut karny),
Żółte kartki: Czechy – Ladislav Krejci; RPA – Teboho Mokoena, Thalenthe Mbatha,
Sędzia: Tori Penso (USA).
Widzów: 67442. (PAP)

