Stany Zjednoczone – Australia 2:0 (2:0).
Bramki: Cameron Burgess(11-samobójcza), Alex Freeman (43-głową).
Żółte kartki: Stany Zjednoczone – Antonee Robinson, Folarin Balogun, Chris Richards; Australia – Jordan Bos, Alessandro Circati, Jacob Italiano, Harry Souttar.
Sędzia: Felix Zwayer (Niemcy). Widzów: 66 925.
W swoich inauguracyjnych meczach na mundialu obie drużyny odniosły zwycięstwa – Amerykanie pokonali 4:1 Paragwaj, a zawodnicy z antypodów 2:0 Turcję. W konfrontacji w Seattle z drugiego triumfu cieszyli się gospodarze, którzy wygrali 2:0 i zapewnili sobie awans do fazy pucharowej turnieju.
Pierwszy celny strzał, już w 1. minucie, oddali jednak Australijczycy. Po błędzie w rozegraniu piłki przez defensorów USA przed szansą stanął Mohamed Toure, ale Matt Freese nie dał się zaskoczyć.
W 11. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Niezwykle dynamicznie lewą stroną ruszył Folarin Balogun, który w pierwszym spotkaniu strzelił dwa gole, zagrał w pole karne i Cameron Burgess zamiast wybić piłkę niefortunnie skierował ją z bliska do własnej siatki. Była to już siódme samobójcze trafienie na tych mistrzostwach.
Amerykanie cały czas znajdowali się w ofensywie i dążyli do zdobycia kolejnych bramek, jednak podwyższyć wynik udało im się dopiero w 43. minucie.
Strzał zza pola karnego Sergino Desta został co prawda zablokowany, ale Alex Freeman wykazał się najlepszą orientacją, uprzedził obrońców rywali oraz ich bramkarza Patricka Beacha i głową umieścił piłkę w bramce.
Australijczycy ograniczali się do kontr i niewiele brakowało, aby jedna z nich zakończyła się powodzeniem. W 62. minucie w dogodnej sytuacji znalazł się wprowadzony 60 sekund wcześniej na boisko Cristian Volpato, który uderzył jednak nad poprzeczką.
Później gra się wyrównała, piłkarze z antypodów atakowali coraz odważniej, ale rezultat nie zmienił się.
W doliczonym czasie pomocy medycznej potrzebował niemiecki arbiter Felix Zwayer, którego łapały skurcze.(PAP)

