Hiszpania – Arabia Saudyjska 4:0 (3:0).
Bramki: Lamine Yamal (10), Mikel Oyarzabal – dwie (21, 24), Hassan Al-Tambakti (49-samobójcza).
Żółte kartki: Arabia Saudyjska – Salem Al-Dawsari, Mohamed Kanno.
Sędzia: Raphael Claus (Brazylia). Widzów: 68 239.
Hiszpanie, wymieniani jako jeden z faworytów turnieju, mistrzostwa rozpoczęli od kompromitującego remisu z Republiką Zielonego Przylądka (0:0). Przeciwko Arabii nie mogli pozwolić sobie na kolejne potknięcie i przystąpili do meczu bardziej zdeterminowani. Losy spotkania rozstrzygnęli bardzo szybko, bowiem już po 24 minutach prowadzili 3:0.
Mistrzowie Europy rozpoczęli mecz w składzie z Lamine Yamalem, który potrzebował zaledwie 10 minut, żeby wpisać się na listę strzelców. Piłkarz Barcelony dopełnił formalności po niezwykle dokładnym zagraniu wzdłuż bramki przez Mikaela Oyarzabala.
Hiszpanie na boisku dominowali niepodzielnie, a gra toczyła się niemal wyłącznie na połowie Saudyjczyków. W 21. minucie Oyarzabal wykorzystał spore zamieszanie w polu rywala i z bliska trafił do siatki. Napastnik Realu Sociedad w kolejnej akcji po podaniu Daniego Olmo z bliskiej odległości nie dał szans bramkarzowi Mohammedowi Al-Owaisowi.
Od kolejnych goli piłkarzy Arabii Saudyjskiej uratowała… przerwa na picie. Podopieczni Luisa de la Fuente zwolnili tempo rozgrywania akcji, ale praktycznie nie oddawali piłki przeciwnikowi. Dwie szanse na zaliczenie klasycznego hat-tricka miał Oyarzabal, lecz w obu przypadkach jego uderzenia minęły światło bramki.
Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się, tyle, że zabrakło goli. Hiszpanie bardzo szybko podwyższyli wynik – z dystansu strzelił Marc Cucurella, a piłka finalnie odbiła się od nogi Hasasana Al-Tambaktiego i to jemu zaliczono trafienie.
Wydawało się, że wprowadzeni w przerwie rezerwowi napastnicy Yeremy Pino i Ferran Torres będą zdeterminowani do tego, by zaistnieć w mundialowych statystykach. Tymczasem Hiszpanie nie forsowali tempa, z kolei Saudyjczycy nie mieli żadnych atutów, by zaistnieć w ofensywie. W 82. minucie Abdullah Al-Hamdan spróbował swoich sił z dystansu, ale lekkie uderzenie nie mogło sprawić kłopotów Unai Simonowi. To był jedyny celny strzał reprezentacji Arabii Saudyjskiej w tym spotkaniu.
W doliczonym czasie gry Torres pokonał arabskiego bramkarza, ale po trzyminutowej weryfikacji okazało się, że Hiszpan był na pozycji spalonej.(PAP)

