Rubio w dniach 23-25 czerwca ma odwiedzić Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Bahrajn. Jak podał rzecznik amerykańskiego resortu dyplomacji Tommy Pigott, Rubio przedyskutuje z przywódcami tych państw punkty porozumienia, które w nocy z 17 na 18 czerwca podpisał prezydent USA Donald Trump podczas kolacji w Pałacu w Wersalu. Prezydent Iranu Masud Pezeszkian złożył podpis pod tym dokumentem drogą elektroniczną.
Jak zauważyła agencja AFP, będzie to pierwsza podróż Rubio na Bliski Wschód od wojny USA i Izraela z Iranem. W czwartek szef amerykańskiej dyplomacji weźmie udział w spotkaniu Rady Współpracy Zatoki Perskiej, aby przedyskutować wspólne priorytety dla regionu.
Wcześniej we wspólnym oświadczeniu Katar i Pakistan, pełniące rolę mediatorów w rozmowach USA i Iran, przekazały, że w pierwszej sesji rozmów delegacji Teheranu i Waszyngtonu osiągnięto „zachęcający postęp”.
Ich rezultatem było m.in. powołanie „komórki dekonfliktowej” do spraw Libanu. Mediatorzy ocenili, że rozmowy toczyły się „w pozytywnej i konstruktywnej atmosferze” i m.in. „utworzono mechanizm dalszych rozmów technicznych”.
Delegacji irańskiej przewodniczył szef parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf. W poniedziałek na jego kanale na Telegramie opublikowano oświadczenie, w którym przekazano, że wraz z szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim udaje się do Omanu. Wyjaśniono, że celem ich wizyty jest omówienie w jaki sposób Oman i Iran mogą zarządzać ruchem statków przez cieśninę Ormuz, która jest położona między brzegami tych dwóch państw.
Porozumienie przewiduje m.in. natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie amerykańskiej blokady, tymczasowe zawieszenie sankcji na irańską ropę naftową, rozpoczęcie 60-dniowych negocjacji na temat irańskiego programu atomowego oraz zniesienia wszelkich sankcji, odblokowania aktywów i oszacowanego na 300 mld dolarów programu odbudowy Iranu. (PAP)

