Prezydent napisał w serwisie Truth Social, że wskutek działań „wandali” w basenie powstało pęknięcie o długości kilkudziesięciu metrów. Stwierdził też, że do wody dodano nielegalnie substancje chemiczne oraz zdewastowano pobliski trawnik.
„Proszę pamiętać, że za zniszczenie takich obiektów — a nawet za próbę ich zniszczenia — grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, która będzie w pełni egzekwowana!” - ostrzegł Trump.
Prezydent w weekend poinformował, że przeprowadził „inspekcję” zbiornika i zapowiedział rozpoczęcie kolejnych prac naprawczych w basenie. Okolice Reflecting Pool, mieszczącego się przy Mauzoleum Lincolna, były patrolowane przez służby.
Trump powiadomił, że w związku z wandalizmem zatrzymano „wiele” osób, nie przedstawił jednak dowodów mających świadczyć o celowym uszkodzeniu obiektu.
W poniedziałek władze powiadomiły, że zatrzymano co najmniej pięć osób. Jeden z zatrzymanych to były amerykański kajakarz olimpijski David Hearn. Jak powiedział stacji NBC News 67-latek, w piątek zatrzymano go na pięć godzin po tym, jak dotknął kawałka odpadniętej farby.
Reflecting Pool niedawno na polecenie Trumpa został poddany remontowi, który wzbudził kontrowersje w amerykańskim społeczeństwie. Koszty prac oszacowano na ponad 13 mln dolarów. Wodę do wyremontowanego zbiornika zaczęto nalewać 5 czerwca. W ubiegłym tygodniu zakwitły w niej glony, a następnie zaczęły odpadać kawałki farby.
Prezydent ogłosił remont basenu w kwietniu w ramach jego inicjatywy upiększania amerykańskiej stolicy. Przekazał, że zainspirował go znajomy z Niemiec, który odwiedził USA i skarżył się, że zbiornik jest „ciemny i obrzydliwy”.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

