Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
sobota, 27 czerwca 2026 10:58
Reklama KD Market
Tenis

Wimbledon - broniąca tytułu Świątek pod rankingową presją

W rozpoczynającym się w poniedziałek Wimbledonie Iga Świątek będzie bronić tytułu, czyli jednocześnie 2000 punktów do rankingu. Polska tenisistka w tym sezonie notuje wyniki znacznie poniżej oczekiwań, a kolejne potknięcie będzie ją kosztowało spory spadek na liście WTA.
Wimbledon - broniąca tytułu Świątek pod rankingową presją
Iga Świątek trenuje na kortach Wimbledonu

Autor: PAP/EPA/NEIL HALL

Przed 25-letnią Świątek siódmy w karierze seniorski występ w rozgrywanym na trawiastych kortach wielkoszlemowym turnieju w Londynie. W 2019 roku przegrała mecz otwarcia, w 2021 odpadła w 1/8 finału, w 2022 - w trzeciej rundzie, następnie w ćwierćfinale, a w 2024 roku znów w trzeciej rundzie.

Rok temu, po słabej wiośnie, była rozstawiona dopiero z numerem ósmym i długo nie przykuwała uwagi. Ostatecznie okazała się najlepsza, w finale rozbijając Amerykankę Amandę Anisimovą 6:0, 6:0.

Świątek przyznała, że grę ułatwiał jej brak oczekiwań i presji. Teraz o taki komfort będzie trudno. Choć w obecnym sezonie notuje jeszcze słabsze wyniki niż w 2025 roku, to jako obrończyni tytułu i tak będzie bacznie obserwowana.

W tym roku na koncie ma tylko jeden półfinał, a na trawie zdołała rozegrać zaledwie jedno spotkanie. W środę przegrała z Amerykanką Emmą Navarro w drugiej rundzie w Bad Homburg. 12 miesięcy wcześniej w tym niemieckim uzdrowisku była w finale.

Presję natomiast może wywoływać konieczność obrony aż 2000 punktów do rankingu. Jeśli Świątek odpadnie szybko, to w klasyfikacji tenisistek obsunie się w okolice ósmego miejsca.

Na razie jest trzecia, a jej pierwsza rywalka Taylor Townsend zajmuje 81. miejsce. 30-letnia Amerykanka nigdy w Wimbledonie nie przebrnęła 2. rundy. Do tej pory ze sobą nie grały.

Niewygodny może być dla Polki już kolejny mecz. Jej potencjalną rywalką będzie lepsza w pojedynku dwóch generacji czeskiego tenisa - albo 34-letnia Karolina Pliskova, albo 15 lat młodsza Tereza Valentova. Pliskova to finalistka Wimbledonu w 2021 roku. W 2017 była liderką rankingu. Z powodu kontuzji straciła cały sezon 2025.

W kolejnym etapie Świątek może trafić na... Serenę Williams. 44-letnia zwyciężczyni 23 turniejów wielkoszlemowych, w tym siedmiu edycji zmagań na londyńskiej trawie, wznowiła karierę i otrzymała „dziką kartę”. Zacznie od meczu z 20-letnią Australijką Mayą Joint.

W ćwierćfinale natomiast może czekać zawodniczka, z którą Polka przegrała w ostatnim czasie: Ukrainka Elina Switolina (porażka w półfinale w Rzymie), jej rodaczka Marta Kostiuk (w 1/8 finału French Open) lub wspomniana Navarro.

Do tej samej połówki drabinki trafiła też wiceliderka rankingu Jelena Rybakina z Kazachstanu.

W singlu wystąpią jeszcze trzy Polki. Teoretycznie najłatwiejszą rywalkę ma Maja Chwalińska. Po finale French Open dostała od organizatorów Wimbledonu tzw. dziką kartę i została rozstawiona z numerem 20. Zagra ze 161. na liście WTA Mananchayą Sawangkaew z Tajlandii, która musiała się przebijać przez kwalifikacje.

Zdecydowanie najtrudniejsze losowanie miała Magda Linette (58. WTA), która trafiła na rozstawioną z numerem piątym Mirrę Andriejewą. 34-letnia Poznanianka z 15 lat młodszą Rosjanką, która kilka tygodni temu odniosła życiowy sukces triumfując we French Open, ma bilans 1-3. Andriejewa to ćwierćfinalistka poprzedniego Wimbledonu. Linette natomiast ostatni mecz w Londynie wygrała w 2023 roku.

Magdalena Fręch (43. WTA) zmierzy się z grającą z numerem 19. Rosjankę Annę Kalinską.

W eliminacjach odpadły Katarzyna Kawa i Linda Klimovicova.

Liderka rankingu Aryna Sabalenka zacznie od meczu z serbską kwalifikantką Teodorą Kostović. Jeszcze niedawno Białorusinka wydawała się żelazną faworytką, ale styl dwóch ostatnich porażek, w których decydującą partię przegrywała 0:6, budzi niepokój.

W rywalizacji kobiet bardzo ciężko wskazać główną pretendentkę do tytułu. Mistrzynie z ostatnich lat można postrzegać za niespodzianki i dotyczy to również Świątek. W latach 2022-24 raczej mało kto stawiał na Rybakinę oraz Czeszki - Marketę Vondrousovą i Barborę Krejcikovą.

W 2016 roku Serenie Williams jako ostatniej udało się obronić tytuł. W dodatku każdą kolejną edycję wygrywała inna zawodniczka.

Wśród mężczyzn Hubert Hurkacz zmierzy się z rozstawionym z numerem 11. Casperem Ruudem. Polak na liście ATP zajmuje 95. miejsce, a z Norwegiem ma bilans 1-3. Ruud nie błyszczy jednak na kortach trawiastych. W Wimbledonie nigdy nie przebrnął drugiej rundy. Wrocławianin ma na koncie półfinał w 2021 roku.

Okazję do rewanżu będzie miał Kamil Majchrzak (46. ATP), który trafił na grającego z numerem 30. Alejandro Tabilo. W maju przegrał z Chilijczykiem na otwarcie French Open.

Polak przyjechał do Londynu opromieniony pierwszym turniejowym zwycięstwem w ATP Tour. Najlepszy okazał się w holenderskim ‘s-Hertogenbosch, gdzie pokonał trzech tenisistów z czołowej dziesiątki rankingu.

Majchrzak z Tabilo ma bilans 0-2. Najlepszy wynik Chilijczyka w Londynie to trzecia runda w 2024 roku. Polak w poprzedniej edycji dotarł do 1/8 finału.

Lider listy ATP i broniący tytułu Jannik Sinner zmierzy się na otwarcie z Serbem Miomirem Kecmanoviciem. Włoch w powszechnej opinii jest faworytem. Kontuzję wciąż leczy najlepszy w Londynie w latach 2023-24 Hiszpan Carlos Alcaraz.

Mecze pierwszej rundy zaplanowano na poniedziałek i wtorek. Pierwszego dnia z Polaków zagrają: Chwalińska, Linette, Fręch i Hurkacz, a drugiego Świątek i Majchrzak.

Finał zmagań kobiet ma się odbyć 11 lipca, a mężczyzn dzień później.

Wimbledon to najstarszy i najbardziej prestiżowy turniej tenisowy na świecie. W puli nagród jest rekordowa kwota 64,2 mln funtów. Triumfatorzy rywalizacji w grze pojedynczej zarobią po 3,6 mln. (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama