Wszystkie mecze ostatniej serii w grupowych zostaną rozegrane w Stanach Zjednoczonych.
Argentyńskich obrońców trofeum czeka w zasadzie spacerek z Jordanią, która przegrała dwa dotychczasowe mecze i straciła szanse na awans do fazy pucharowej. Debiutant, zajmujący w rankingu FIFA 71. miejsce, ze strefy azjatyckiej uczy się jeszcze futbolu od najlepszych.
To skłoniło selekcjonera „Albicelestes” Lionela Scaloniego do oszczędzania sił lidera - z pięcioma golami - klasyfikacji strzelców. Messi, który w środę obchodził 39. urodziny, mecz z Jordanią rozpocznie na ławce rezerwowych. Szkoleniowiec zastrzegł, że decyzja nie jest podyktowana kontuzją. Podobnie w wyjściowym składzie zabraknie kilku innych czołowych argentyńskich piłkarzy.
- Jeśli chodzi o skład, nie powiem nic więcej na ten temat, a Leo wejdzie na boisko nieco później. Ci, którzy zagrają od początku, na to zasługują. Są częścią wszystkich wysiłków, które wkładamy na treningach - przekazał Scaloni.
W innym spotkaniu grupy J Algieria zagra z Austrią. Oba zespoły zgromadziły po trzy punkty. Europejskiej drużynie do zajęcia drugiego miejsca wystarczy remis. Trenerzy Austrii i Algierii zgodnie oświadczyli na konferencjach prasowych, że ich drużyny będą walczyć o zwycięstwo, odrzucając sugestie, jakoby rezygnacja z wygranej mogła zapewnić im korzystniejszą drogę do dalszej fazy rozgrywek.
Zespół, który zajmie drugie miejsce, może zmierzyć się w 1/16 finału z mistrzem Europy – Hiszpanią, podczas gdy drużyna z trzeciej pozycji prawdopodobnie zagra z mniej groźnym przeciwnikiem.
Szkoleniowiec Austrii Ralf Rangnick szybko zakończył dyskusję, gdy zapytano go, czy Austria wolałaby przegrać. - Nie, zdecydowanie nie. Następne pytanie proszę – uciął.
Trener Algierii Vladimir Petković wypowiedział się w podobnym tonie, chwaląc Austrię jako silnego przeciwnika i mówiąc, że jego drużyna skoncentruje się na zdobyciu kompletu punktów.
Szlagierowo zapowiada się starcie Kolumbii z Portugalią. Stawka - wygranie grupy K i łatwiejszy rywal w następnym meczu. Trener Portugalczyków Roberto Martinez zbył obawy dotyczące przygotowań swojej drużyny do sobotniego meczu, podkreślając, że dzięki wielomiesięcznemu planowaniu są „doskonale gotowi”.
- Zaczęliśmy przygotowania do meczu z Kolumbią już w... marcu. A tutaj, w Miami, odbyliśmy już 13 sesji treningowych, aby dostosować się do warunków pogodowych – przyznał Martinez.
Podkreślił, że zawodnicy są gotowi na fizyczne wyzwanie związane z grą na boisku, którego nawierzchnia różni się od tych, znanych im z Europy. – To nie będzie stanowić wymówki - dodał.
Trener reprezentacji Kolumbii Nestor Lorenzo wskazał z kolei, że jego drużyna będzie musiała wykazać się szczególną dyscypliną taktyczną, aby poradzić sobie z zagrożeniami ze strony Vitinhy czy Cristiano Ronaldo. Kolumbijczycy muszą uniknąć porażki, aby awansować jako zwycięzcy grupy.
Argentyński szkoleniowiec zaznaczył jednak, że traktuje Portugalię jako jednego z faworytów mistrzostw świata. Stwierdził, że wolałby zmierzyć się z drużyną tej klasy w późniejszej fazie turnieju, ale od momentu losowania grup dokładnie ją analizował.
Program dnia 27 czerwca, sobota, godziny według czasu chicagowskiego
Grupa L: Chorwacja - Ghana 4.00 p.m. Grupa K: Kolumbia - Portugalia 6.30 p.m. Grupa K: DR Konga - Uzbekistan 6.30 p.m. Grupa J: Algieria - Austria 9.00 p.m. Grupa J: Jordania - Argentyna 9.00 p.m |
W innym meczu tej grupy Demokratyczna Republika Konga zamierza wysoko wygrać z Uzbekistanem i wskoczyć do ósemki drużyn, które z trzeciego miejsca awansują. Zespół z Afryki na razie zajmuje w tej klasyfikacji 12. pozycję.
Najtrudniej wskazać zwycięzcę grupy L. Największe na to szanse ma Anglia, która zagra z outsiderem - Panamą. Podopieczni Thomasa Tuchela zgromadzili cztery punkty, ale potknięcie może zostać wykorzystane przez kogoś z dwójki Chorwacja - Ghana.
Drużyna z zachodniej Afryki co prawda dawkuje strzeleckie zdobycze (jedna bramka), a remis z Anglią spowodował, że te ekipy mają po cztery punkty. Jedno „oczko” mniej zgromadził zespół z Bałkanów. Zwycięstwo zapewni ekipie trenera Zlatko Dalicia co najmniej drugie miejsce, remis utrzymałby go wśród ośmiu najlepszych drużyn z trzecich miejsc i przepustkę do dalszych gier.
- To będzie decydujący mecz z przeciwnikiem o dużej jakości i bardzo pewnym siebie. Musimy przekroczyć nasze granice. Nadal jesteśmy głodni sukcesu, mimo naszego wieku – dodał 37-letni skrzydłowy Ivan Perisić.
Anglia z Panamą rywalizowały już w MŚ osiem lat temu w Rosji. Wyspiarze wygrali 6:1, a Harry Kane uzyskał wtedy trzy z 10 goli, jakie strzelił do tej pory w mundialowych występach.
Do 1/16 finału pucharowej awansują po dwie czołowe drużyny z każdej grupy oraz osiem najlepszych z 12, które zajmą trzecie miejsca. To na kogo trafią zespoły z trzecich lokat będzie wiadomo dopiero po sobotniej, ostatniej serii spotkań grupowych. FIFA przed mundialem opublikowała listę aż 495 możliwych wariantów tego, z których grup osiem zespołów okaże się w tej klasyfikacji najlepszych. (PAP)

