Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
Reklama KD Market

Wiceprezydent Vance zarobił w 2025 roku kilka milionów dolarów

Wiceprezydent J.D. Vance zarobił w 2025 r. do 7,4 mln dolarów - wynika z jego oświadczenia majątkowego opublikowanego przez Office of Government Ethics (OGE). Większość dochodów to honoraria ze sprzedaży napisanego przez Vance'a bestselleru „Elegia dla bidoków” („Hillbilly Elegy”).
Wiceprezydent Vance zarobił w 2025 roku kilka milionów dolarów
Wiceprezydent J.D. Vance

Autor: PAP/EPA/YURI GRIPAS / POOL

Jak wynika z oświadczenia wiceprezydenta, jego zarobki w ubiegłym roku wyniosły od 2 do 7 mln dolarów. Większość tej kwoty - od 1 do 5 mln - to dochody z praw autorskich do książki z 2016 r. na temat dorastania i problemów społecznych na prowincji w stanie Kentucky w Appalachach. Osobno Vance otrzymał też pieniądze od szeregu zagranicznych wydawnictw za wydania książki za granicą, najwięcej (55 tys. dolarów) od firmy z Pekinu.

Dochody przyniosły mu też odsetki z wystawionych weksli (100 tys. - 1 mln), inwestycje w fundusze giełdowe oparte na indeksach (ETF) oraz w nieruchomości. Z zeznania wynika też, że Vance posiada również do pół miliona dolarów w bitcoinach, lecz pieniądze te nie przyniosły mu dochodu.

Vance promuje obecnie nową książkę pod tytułem „Communion”, o swoim nawróceniu na katolicyzm.

Zarobki wiceprezydenta bledną w porównaniu do dochodu, jaki zanotował sam prezydent Donald Trump. Według jego zeznania Trump zarobił potencjalnie ponad 2 mld dolarów, m.in. z ponad dwóch tysięcy transakcji pojedynczych akcji na Wall Street oraz na inwestycjach kryptowalutowych.

Oświadczenie Trumpa wzbudziło duże kontrowersje m.in. ze względu na potencjalne konflikty interesów. Według „Wall Street Journal” doradcy finansowi Trumpa przeprowadzili np. setki transakcji na giełdzie tuż po ogłoszeniu przez Trumpa wysokich globalnych ceł, które spowodowało duże spadki na giełdach, a także tuż przed ich zawieszeniem. Trump prowadził też politykę przyjazną kryptowalutom, a zyski z tych aktywów pochodziły m.in. z inwestycji ze strony obcych rządów, głównie na Bliskim Wschodzie. Jak odnotował m.in. „New York Times”, choć Trumpowie zarobili około miliarda na emisji kryptowalut, ich klienci w zdecydowanej większości stracili.

W czwartkowym wywiadzie dla CNBC, prezydent odpierał zarzuty, twierdząc, że nie jest bezpośrednio zaangażowany w te inwestycje i że rodzinny biznes prowadzi jego syn Eric oraz inni członkowie klanu. Twierdził też, że nie ma wiedzy o inwestycjach kryptowalutowych, ale dodał, że nie ma w nich nic nielegalnego. Trump zaznaczył przy tym, że doradzał swym dzieciom, by „trzymały się z daleka od czego tylko mogą się trzymać z daleka”. Dodał jednak, że „one też mają swoje życie”.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama