Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
Czy rejs to dobry sposób na odkrywanie nowych miejsc?

Norwegia z pokładu luksusowego statku

Cruising ma w sobie coś uzależniającego. Kto raz poczuje ten wyjątkowy rytm podróży – poranki w nowych portach, wieczory na morzu i widoki, które zmieniają się bez konieczności pakowania walizek – ten szybko rozumie, dlaczego tak wiele osób wraca na statki regularnie.
Norwegia z pokładu luksusowego statku

Norwegia to kraj majestatycznych fiordów, wodospadów i gór wyrastających prosto z morza. Rejs pozwala zobaczyć ten zakątek Europy z zupełnie innej perspektywy, a sama podróż pomiędzy portami staje się jedną z największych atrakcji całego wyjazdu.

Każdy nasz przystanek miał zupełnie inny charakter i pokazywał inne oblicze Skandynawii.

Flåm 

To niewielka miejscowość licząca zaledwie około 350 mieszkańców, położona na końcu Aurlandsfjordu, odnogi najdłuższego fiordu Norwegii – Sognefjordu. To właśnie tutaj znajduje się słynna Flåmsbana, uznawana za jedną z najpiękniejszych tras kolejowych świata. 

Z Flåm wyruszyliśmy na rejs po Nærøyfjordzie, który znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Ten wąski i spektakularny odcinek fiordu, otoczony stromymi zboczami, wodospadami i maleńkimi wioskami, wygląda jak żywa pocztówka. 

Po rejsie ruszyliśmy w drogę powrotną malowniczą trasą przez góry, prowadzącą przez słynne tunele Norwegii, zaskakujące długością i kunsztem inżynieryjnym. Norwegowie dosłownie wydrążyli sobie drogę przez skały, a jazda przez te tunele to osobna atrakcja. Po drodze odwiedziliśmy zabytkowy hotel Stalheim, z którego rozciąga się jeden z najbardziej spektakularnych widoków w całej Norwegii – dolina Nærøydalen wygląda stamtąd jak z bajki. To miejsce łączy historię z majestatem natury i oferuje doskonały przystanek na odpoczynek, kawę i zdjęcia.

Ålesund 

Kolejnym przystankiem było Ålesund, często nazywane najpiękniejszym miastem Norwegii. Po tragicznym pożarze w 1904 roku niemal całe centrum odbudowano w stylu secesyjnym, dzięki czemu dziś spacer pomiędzy kolorowymi kamienicami przypomina wizytę w eleganckim europejskim kurorcie sprzed ponad stu lat. Warto wspiąć się na punkt widokowy Aksla, skąd po pokonaniu 418 schodów rozciąga się panorama miasta, portu oraz otaczających wysp i gór.

Geirangerfjord 

Największe emocje wzbudził jednak Geirangerfjord, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i uznawany za jeden z najpiękniejszych fiordów świata. Sam moment wpływania statku do fiordu był prawdziwym spektaklem – kilkusetmetrowe ściany skalne wyrastające niemal pionowo z wody, liczne wodospady oraz niewielkie gospodarstwa zawieszone wysoko na zboczach. Szczególną uwagę przyciąga słynny wodospad Siedem Sióstr, z którym związana jest norweska legenda. Według niej siedem strumieni symbolizuje siedem sióstr, a znajdujący się naprzeciwko wodospad The Suitor (Zalotnik) od wieków bezskutecznie stara się zdobyć serce jednej z nich. Po zejściu na ląd warto wybrać się na punkt widokowy Flydalsjuvet, skąd rozciąga się jedna z najbardziej znanych panoram Norwegii, lub przejechać serpentynową Orlą Drogą (Ørnevegen) do platformy widokowej Ørnesvingen, oferującej zapierający dech widok na cały Geirangerfjord. 

Niezapomnianym punktem naszej podróży była również wycieczka do lodowca Briksdal, jednej z odnóg największego lodowca kontynentalnej Europy – Jostedalsbreen. Droga prowadzi wzdłuż turkusowego Olden Lake, a następnie malowniczym szlakiem wśród wodospadów i zielonych dolin. 

Kopenhaga

Na trasie rejsu znalazła się również Kopenhaga, stolica Danii, która była doskonałym uzupełnieniem całej podróży. Spacer po kolorowym nabrzeżu Nyhavn, wizyta przy słynnej Małej Syrence, pałacu Amalienborg czy klimatycznych uliczkach centrum pozwalają poczuć wyjątkową atmosferę jednej z najbardziej przyjaznych stolic Europy. To miasto zachwyca spokojem, świetną organizacją i stylem życia, w którym rower często jest ważniejszy od samochodu.

Norwegia zrobiła na nas ogromne wrażenie. Nie tylko ze względu na spektakularne krajobrazy, ale również spokój, przestrzeń i bliskość natury, które towarzyszą niemal na każdym kroku.

Czy rejs jest najlepszym sposobem zwiedzania Norwegii?

Nie dla każdego. Jeżeli ktoś marzy o wielodniowych trekkingach, nocowaniu w górskich schroniskach czy odkrywaniu mniej znanych zakątków kraju, zdecydowanie lepszym wyborem będzie podróż samochodem czy też kamperem (RV). Jeśli jednak celem jest zobaczenie najpiękniejszych fiordów, odwiedzenie kilku wyjątkowych miejsc podczas jednego wyjazdu i jednoczesny wypoczynek, trudno znaleźć wygodniejsze rozwiązanie.

Nowoczesne statki wycieczkowe przypominają dziś pływające kurorty. Restauracje z kuchnią z całego świata, baseny, wieczorne spektakle, muzyka na żywo, strefy relaksu i liczne atrakcje sprawiają, że czas spędzony na morzu jest równie interesujący jak zwiedzanie kolejnych portów. Co ważne, nie trzeba codziennie pakować walizek ani martwić się o transport czy hotele – wszystko podróżuje razem z nami, a sam rejs nie jest jedynie środkiem transportu, lecz częścią przygody.


Marzena i Mirek od ponad 30 lat wspólnie odkrywają świat. Odwiedzili wszystkie 50 stanów USA oraz kilkadziesiąt krajów na sześciu kontynentach, pokazując, że każde marzenie o podróży można kiedyś spakować do walizki i zamienić w rzeczywistość. Właśnie stąd narodziła się nazwa ich bloga – Spakowane Marzenia.

Na SpakowaneMarzenia.com dzielą się relacjami, gotowymi planami podróży, praktycznymi wskazówkami i inspiracjami z miejsc, które naprawdę warto zobaczyć. Jeśli szukasz pomysłu na kolejną wyprawę lub po prostu kochasz podróże, zapraszamy do wspólnego odkrywania świata na www.SpakowaneMarzenia.com.



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama