Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 15:05
Piłka nożna

Wspólne oświadczenie UEFA, AFC i CONCACAF kolejnym krokiem w konflikcie z Infantino

Europejska Unia Piłkarska (UEFA) razem z konfederacjami z Azji (AFC) oraz Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów (CONCACAF) wystosowały oświadczenie, w którym skrytykowały szefa FIFA Gianniego Infantino za jego postawę w związku z propozycją sprzedaży udziałów w prawach do mistrzostw świata.
Wspólne oświadczenie UEFA, AFC i CONCACAF kolejnym krokiem w konflikcie z Infantino
Gianni Infantino

Autor: PAP/EPA/Jorge Gil

Wprawdzie Infantino - po protestach UEFA, AFC i CONCACAF - poinformował później o rezygnacji z planów częściowej prywatyzacji najważniejszych turniejów piłkarskich na świecie, ale krytyka prezydenta światowej federacji nie słabnie.

„Piłka nożna to największa wspólna pasja na świecie. Nie należy do żadnej jednostki ani instytucji. Należy do zawodników, kibiców, klubów, stowarzyszeń członkowskich i każdej instytucji, której powierzono zadanie dbania o jej przyszłość. W tym duchu, jako konfederacje reprezentujące swoich członków, przemawiamy dziś zbiorowo” - takimi słowami rozpoczęto wspólne oświadczenie.

„Wzrost w ciągu ostatniej dekady był realny. Ale ten postęp nigdy nie był dziełem jednej osoby, lecz efektem pracy FIFA, Konfederacji (kontynentalnych - PAP), stowarzyszeń członkowskich i tysięcy ludzi, którzy poświęcili swoje życie piłce nożnej. Rozszerzone turnieje, przyznanie organizacji Mistrzostw Świata FIFA w 2030 i 2034 roku, podział środków między stowarzyszenia. To były wspólne osiągnięcia, wspólnie uzgodnione i wspólnie zrealizowane” - dodano.

Jak podkreślono, „nie chodzi tu o pieniądze” ani o „o utratę przez którekolwiek ze stowarzyszeń członkowskich poparcia, jakie zdobyły, pomimo siania strachu pod adresem naszych członków”.

„(...) Chodzi o coś bardziej fundamentalnego: o integralność gry i integralność tych, którzy zostali wybrani, by nią kierować” - zaznaczono.

W poniedziałkowym komunikacie trzech wielkich konfederacji stwierdzono, że Infantino złamał zaufanie „poprzez oszustwo” w związku z porzuconą obecnie propozycją i postawił się ponad kolektywem.

„Przywództwo w piłce nożnej nie jest czymś, co się posiada. Nie chodzi o posiadanie – ani żądanie – władzy. To obowiązek służby rodzinie piłkarskiej (...). Kiedy zaufanie zostaje złamane przez oszustwo i gdy jednostka stawia się ponad kolektywem, który powierzył jej władzę, obowiązek ten zostaje porzucony” - napisano.

„Siłą futbolu zawsze była jedność. Wzywamy do uszanowania tej jedności, do przywództwa, które służy futbolowi, a nie dąży jedynie do dowodzenia” - dodano.

Konfederacje w komunikacie wskazały, że FIFA do tej pory nie przyznała wprost, iż sama propozycja prywatyzacji była z natury błędem i naruszała główne zasady współpracy oraz zarządzania, a wycofując się z pomysłu skupiła się na kwestiach proceduralnych i technicznych.

„W niedawnym liście FIFA do wiceprezesów i 211 stowarzyszeń członkowskich przyznano, że w tym procesie popełniono błędy. Traktuje się to jako błąd w komunikacji, podczas gdy to, czego doświadczyła piłka nożna, było wynikiem braku umiejętności oceny sytuacji. Propozycja przedstawiona w napiętym harmonogramie, bez rzeczowych konsultacji, i przesunięta w czasie, zanim stowarzyszenia członkowskie będą mogły właściwie zapoznać się z jej warunkami, nie jest wynikiem niedopatrzenia, lecz efektem działania mającego na celu ograniczenie kontroli” - podkreślono.

„Nadal nie uznaje się, że próba sprzedaży udziałów w Mistrzostwach Świata FIFA była poważnym błędem w ocenie sytuacji – nie tylko błędem proceduralnym, ale fundamentalnym naruszeniem zaufania do instytucji, którym FIFA ma służyć” - dodano.

Stwierdzono również, że powinno dojść do niezależnego zbadania ostatnich wydarzeń.

„FIFA zobowiązała się do przedstawienia pełnego raportu z tych wydarzeń Radzie FIFA, po raz kolejny ignorując fakt, że właściwe zarządzanie w obliczu tak głębokiego braku oceny sytuacji wymagałoby przeprowadzenia takiego przeglądu przez w pełni niezależną stronę trzecią, a nie przez samą FIFA czy jej pracowników (...). Administracja FIFA nie powinna odgrywać żadnej roli w przeprowadzaniu analizy” - wytłumaczono.

UEFA, AFC i CONCACAF wytknęły też FIFA, że nie zaproszono odpowiednich organów na spotkanie w Maroku w minionym tygodniu, żadnych członków Rady FIFA ani stowarzyszeń członkowskich. Według autorów listu, dobór uczestników świadczy ponownie o braku odpowiedniej transparentności działań władz światowej centrali, podobnie jak w przypadku projektu prywatyzacyjnego.

Pod koniec lipca FIFA zaproponowała utworzenie dodatkowej organizacji - FIFA Forward Enterprise (FFE), która przejmie prawa komercyjne związane z turniejami, czyli m.in. mundialem czy klubowymi MŚ. Ich łączną wartość oszacowano na 20 miliardów dolarów. Prywatni inwestorzy zewnętrzni mieliby nabyć 20 procent udziałów w spółce, a kwota tej transakcji wyniosłaby ponad cztery miliardy dolarów.

Zgodnie z zapowiedzią, wszystkie środki pozyskane ze sprzedaży mniejszościowego pakietu akcji FFE miały być zainwestowane w rozwój futbolu. FIFA obiecywała m.in. zwiększenie finansowania dla każdej federacji członkowskiej z ośmiu do 20 mln dolarów w latach 2027-30, do 22 mln w 2031-34 i do 24 mln w latach 2035-38. Do tego dochodziło po 20 mln dol. jednorazowej dotacji na „projekty specjalne”.

Według informacji medialnych grupie inwestorów miał przewodzić Thrive Eternal, fundusz zarządzany przez Thrive Capital, założony przez Joshuę Kushnera, który jest bratem Jareda, zięcia prezydenta USA Donalda Trumpa. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama