Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
wtorek, 11 sierpnia 2026 18:37

Tornada i gwałtowne burze uderzyły w Illinois i Indianę

Gwałtowne burze z bardzo silnymi wiatrami przeszły we wtorek przez Chicago i przedmieścia, powodując rozległe zniszczenia, podtopienia i przerwy w dostawach prądu. Tornada uderzyły w południowe przedmieścia Chicago. Trąby powietrzne prawdopodobnie wyrządziły szkody także w północno-zachodniej Indianie. Ucierpiało Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Merrillville.
Tornada i gwałtowne burze uderzyły w Illinois i Indianę

Autor: Adobe Stock

We wtorek, 11 sierpnia, przed południem dla wielu powiatów metropolii chicagowskiej, w tym Cook, wydano ostrzeżenia przed tornadami. Około godz. 10:45 a.m. w centrum Chicago rozległy się syreny alarmowe, a pracownicy biurowców zostali wezwani do schronienia się w bezpiecznych miejscach. W Oak Brook na zachodnich przedmieściach klienci centrum handlowego zostali skierowani do piwnicy.

Poważne zniszczenia odnotowano na południowych przedmieściach. Radar Dopplera potwierdził przejście dużego tornada, które według wstępnych ocen mogło mieć siłę co najmniej EF-2. Wiatr osiągał około 115 mil na godzinę (185 km/godz.), a miejscami mógł dochodzić do 120 mil na godzinę (193 km/godz.). Tornado było otoczone intensywnymi opadami deszczu, przez co było trudne do zauważenia.

Żywioł przeszedł między innymi przez Flossmoor, Homewood, Thornton i Glenwood, a następnie skierował się w stronę północno-zachodniej Indiany. Przed godz. 11 a.m. co najmniej dwa tornada uderzyły w ziemię.

W Homewood drzewa spadały na domy, a ulice zostały zasypane połamanymi konarami. W Lansing drzewa runęły na budynki i samochody, blokując drogi. Zerwane zostały również linie energetyczne. Podobne zniszczenia odnotowano we Flossmoor, gdzie powalone drzewa i przewody energetyczne zablokowały część ulic.

W Tinley Park silny wiatr zrywał dachy i wybijał okna. Tysiące mieszkańców zostało bez prądu. W Frankfort kamera jednego z mieszkańców zarejestrowała wir przypominający tornado, który unosił w powietrze szczątki.

Burze spowodowały również poważne utrudnienia na drogach. W Homewood z powodu stojącej wody zamknięto wiadukty przy 183rd Street i Dixie Highway. Na autostradzie I-55 w Wilmington przewróciła się ciężarówka, a w Braidwood na jezdnię runęło drzewo.

Poważne skutki nawałnic odnotowano także w północno-zachodniej Indianie. W Schererville prądu nie było w całym mieście, a policja zaapelowała do mieszkańców, aby pozostali w domach i nie wyjeżdżali na drogi.

Zniszczenia, prawdopodobnie spowodowane przez tornado, są także na terenie Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Merrillville. Po burzy nie było tam prądu. Powalone zostały drzewa, uszkodzony został również dach.

W pobliżu Lowell przewrócona ciężarówka zablokowała część autostrady I-65. Na północ od I-94 autostrada I-65 została zamknięta w obu kierunkach z powodu zerwanych linii energetycznych.

W szczytowym momencie w północno-wschodnim Illinois bez prądu pozostawało blisko 500 tysięcy klientów ComEd. Najwięcej awarii odnotowano w powiatach Cook i Will. Ekipy energetyczne pracują nad usuwaniem uszkodzeń i przywracaniem dostaw energii.

Sytuację komplikuje wysoki poziom wody w systemie przeciwpowodziowym. Zbiornik McCook, obsługujący centralną część Chicago i 36 okolicznych miejscowości, był we wtorek rano wypełniony w 95 procentach i zgromadził prawie 5 miliardów galonów wody. Zbiornik Thornton był wypełniony w 57 procentach.

To kolejna seria tornad, która w ostatnich tygodniach uderzyła w południowe przedmieścia Chicago. 27 lipca tornado EF-1 przeszło przez Country Club Hills, Hazel Crest, Harvey i Homewood. Kolejne, również o sile EF-1, z wiatrem dochodzącym do 110 mil na godzinę (177 km/godz.), uderzyło w rejon Lansing i dotarło w okolice Munster w Indianie. Tego dnia w regionie potwierdzono łącznie siedem tornad.

Joanna Trzos
[email protected]


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama