SSA Jagiellonia Białystok zamieściła w środę komunikat w tej sprawie, z wypowiedziami piłkarzy, trenera i władz klubu.
Obaj zawodnicy mają w Jagiellonii status klubowych legend. Defensywny pomocnik, 34-letni Romanczuk rozegrał w tym klubie dotąd 429 spotkań; ma na koncie wszystkie medale zdobyte przez Jagiellonię w ligowych rozgrywkach.
- Bardzo się cieszę, że zostaję w Jagiellonii. Klub i Białystok są moim domem, więc nie wyobrażałem sobie innego scenariusza, niż przedłużenie kontraktu. Mam nadzieję, że będzie to kolejny wspaniały rozdział naszej wspólnej historii - powiedział klubowym mediom Taras Romanczuk.
35-letni Hiszpan Jesus Imaz - napastnik lub ofensywny pomocnik - rozegrał dotąd w Jagiellonii 275 meczów. To najlepszy strzelec Białostoczan w historii ich gry w ekstraklasie i najskuteczniejszy cudzoziemiec w historii tych rozgrywek. To on zastępuje Romanczuka w roli kapitana, gdy tamtego nie ma na boisku.
- Jestem bardzo szczęśliwy, że zostaję na dłużej. Jestem też bardzo wdzięczny klubowi za to, że patrzymy w tę samą stronę, że jesteśmy razem od tak długiego czasu i wspólnie będziemy kontynuować tę drogę. Mam nadzieję, że wkrótce nadejdą kolejne sukcesy i na pewno będziemy czerpać radość z tego czasu - powiedział Imaz.
- Nowe kontrakty Jesusa i Tarasa to bardzo ważna wiadomość dla całej Jagiellonii. Obaj zawodnicy zapracowali na ogromny szacunek w naszym klubie oraz w całej lidze. Od lat stanowią o sile tego zespołu, są jego kapitanami i stanowią filar drużyny, z którym utożsamiają się wszyscy nasi kibice - powiedział wiceprezes Jagiellonii Maciej Szymański.
Podkreślił, że obaj piłkarze na stałe wpisali się już w historię Jagiellonii. - To osoby, które nie tylko są legendarnymi piłkarzami naszego klubu, ale są również kluczowymi postaciami, jeśli chodzi o przestrzeganie zasad i wartości obowiązujących w klubie. Ich postawa oraz profesjonalizm są przykładem postępowania dla wszystkich z nim związanych - dodał Szymański.
Znaczenie przedłużenia umów z tymi graczami akcentuje też dyrektor sportowy Jagiellonii Radosław Kucharski. - Ich osiągnięcia mówią same za siebie i budzą ogromny szacunek w całej Polsce. Razem stanowią prawdziwe serce i mózg tego zespołu. To piłkarze, których wszyscy kojarzą i bezpośrednio utożsamiają z klubem - mówił.
W podobnym tonie o swoich zawodnikach wypowiedział się też trener zespołu Adrian Siemieniec.
- Taras i Jesus to nie tylko piłkarze Jagiellonii, to żywe legendy klubu, ludzie, którzy niosą w sobie historię - zarówno tę złą jak i tę dobrą. Przypominają o tym, gdzie Jagiellonia była, a gdzie jest teraz. Są symbolem drogi, którą ten klub przeszedł - powiedział Siemieniec.
Szkoleniowiec podkreślił, że przedłużenie z nimi kontraktów to - jak to ujął - gwarancja utrzymania systemu wartości, tożsamości klubu, której obaj strzegą i są symbolem: - Taras i Jesus symbolizują pokorę, pasję, odwagę, wiarę, dyscyplinę, konsekwencję i poświęcenie. Wszystko to, co chcemy, by symbolizowało Jagiellonię i każdego zawodnika reprezentującego jej barwy. To nie zawodnicy, to wspaniali, oddani ludzie, z którymi identyfikuje się nie tylko każdy kibic Jagiellonii, ale każdy kibic naszej polskiej ekstraklasy.
Zaznaczył, że wartość obu zawodników dla klubu jest „nieoceniona i niepodważalna”.(PAP)

