Narodziny dziecka w naszej kulturze kojarzą się przede wszystkim z radością, miłością i początkiem nowego etapu życia. Rzadziej mówi się o tym, że okres ciąży i pierwszych miesięcy po porodzie jest również czasem ogromnych zmian biologicznych, psychologicznych i społecznych. Dla części kobiet może stać się okresem poważnego kryzysu psychicznego.
Depresja poporodowa i psychoza poporodowa nie są tym samym. Różnią się częstością występowania, objawami i poziomem zagrożenia, ale obie wymagają, aby cierpienie kobiety zostało zauważone i potraktowane poważnie.
Depresja poporodowa to więcej niż zmęczenie
Po porodzie wiele kobiet doświadcza przejściowej płaczliwości, drażliwości czy wahań nastroju, określanych jako baby blues. Depresja poporodowa jest jednak czymś znacznie poważniejszym. Może objawiać się głębokim smutkiem, lękiem, poczuciem winy i bezwartościowości, utratą zainteresowań, brakiem energii, zaburzeniami snu i koncentracji, trudnościami w tworzeniu więzi z dzieckiem i przekonaniem, że jest się „złą matką”, które zawsze niesie za sobą poczucie winy. W ciężkich przypadkach mogą pojawić się myśli o śmierci, samobójstwie lub skrzywdzeniu siebie czy dziecka.
Nie istnieje jedna przyczyna depresji poporodowej. Badania wskazują raczej na współdziałanie biologii i środowiska. Gwałtowne zmiany hormonalne po porodzie, predyspozycje genetyczne, wcześniejsza depresja lub choroba afektywna dwubiegunowa, doświadczenia traumatyczne, stres, brak wsparcia oraz fizyczne i emocjonalne obciążenie związane z porodem i opieką nad niemowlęciem niosą za sobą ryzyko wystąpienia kryzysu po porodzie.
Psychoza poporodowa – rzadka, ale bardzo poważna
Psychoza poporodowa występuje znacznie rzadziej. Według badań u około 1–2 kobiet na 1000 porodów. Psychoza poporodowa jest jednym z najpoważniejszych zaburzeń psychiatrycznych związanych z okresem poporodowym i traktowana jest jako nagły stan wymagający natychmiastowej pomocy. Objawy mogą pojawić się nagle i obejmować silną dezorientację, paranoję, urojenia, halucynacje, niezwykłe lub chaotyczne zachowanie, manię, bardzo ograniczoną potrzebę snu oraz utratę kontaktu z rzeczywistością. Charakterystyczne jest również to, że osoba znajdująca się w psychozie może nie zdawać sobie sprawy z tego, że jest chora.
Badania pokazują silny związek psychozy poporodowej ze spektrum choroby afektywnej dwubiegunowej. Szczególnie istotnymi czynnikami ryzyka są wcześniejsza psychoza poporodowa oraz osobista lub rodzinna historia choroby afektywnej dwubiegunowej. Jednocześnie nie każda kobieta, która zachoruje, miała wcześniej rozpoznaną chorobę psychiczną.
Naukowcy nadal badają dokładne mechanizmy tego zaburzenia. Prawdopodobnie znaczenie ma połączenie predyspozycji genetycznych, gwałtownych zmian hormonalnych po porodzie, zmian immunologicznych, stresu oraz zaburzenia rytmu dobowego i snu. Dlatego jednym z sygnałów, których nie należy bagatelizować, jest skrajna bezsenność. Jeśli kobieta niemal nie śpi, a jednocześnie staje się coraz bardziej pobudzona, zdezorientowana, podejrzliwa lub zaczyna zachowywać się zupełnie inaczej niż wcześniej to znak, że dzieje się coś niedobrego.
Sprawa Lindsay Clancy i pytanie, które wykracza poza salę sądową
O tym, jak ważna jest wiedza na temat zdrowia psychicznego kobiet po porodzie, przypomina trwający obecnie w Massachusetts proces Lindsay Clancy, oskarżonej o zabicie trojga swoich dzieci w styczniu 2023 roku. Sprawa jest szczególnie trudna, ponieważ dotyczy jednocześnie niewyobrażalnej tragedii dzieci, cierpienia rodziny oraz pytania o stan psychiczny matki w chwili popełnienia czynów.
Obrona argumentuje, że Clancy cierpiała na ciężkie zaburzenia psychiczne związane z okresem poporodowym, w tym psychozę poporodową, i nie ponosi odpowiedzialności karnej w zwykłym rozumieniu. Prokuratura kwestionuje tę interpretację i przedstawia dowody mające wskazywać na świadome i celowe działanie. W ostatnich dniach procesu zeznawali również psychiatrzy, którzy leczyli Clancy przed śmiercią dzieci. Część ich zeznań podważa twierdzenie, że wcześniej obserwowano u niej objawy psychozy lub po prostu starają się ochronić swój status. Ostateczna ocena tych dowodów należy do sądu i ławy przysięgłych.
Ta sprawa nie powinna prowadzić do przekonania, że kobiety z depresją poporodową są niebezpieczne dla swoich dzieci. To niezwykle ważne rozróżnienie. Ogromna większość kobiet doświadczających depresji poporodowej nie krzywdzi swoich dzieci.
Proces Clancy może natomiast rozpocząć potrzebną rozmowę o tym, jak rozpoznajemy poważne zaburzenia psychiczne po porodzie i jak reagujemy, kiedy kobieta mówi: „Nie jestem sobą”, „nie mogę spać”, „boję się swoich myśli” albo „coś jest ze mną nie tak”.
Jak możemy pomóc?
Wsparcie nie powinno ograniczać się do powiedzenia młodej mamie: „odpocznij” albo „ciesz się dzieckiem”. Czasami potrzebna jest psychoterapia, czasami leczenie farmakologiczne, a często połączenie obu form pomocy. W przypadku psychozy poporodowej konieczna jest natychmiastowa ocena psychiatryczna, a zazwyczaj hospitalizacja. Przy odpowiednim leczeniu powrót do zdrowia jest możliwy.
Rodzina również odgrywa ogromną rolę. Może pomóc kobiecie uzyskać odpowiednią ilość snu, przejąć część nocnej opieki nad dzieckiem, obserwować nagłe zmiany zachowania, towarzyszyć podczas wizyty u specjalisty i – przede wszystkim – słuchać bez oceniania. Nie należy czekać, aż kobieta sama poprosi o pomoc. W psychozie właśnie zdolność rozpoznania własnej choroby może być zaburzona.
Zamiast oceniać obserwuj matkę
Macierzyństwo nie chroni przed chorobą psychiczną. Miłość do dziecka również jej nie wyklucza. Kobieta może kochać swoje dziecko i jednocześnie cierpieć na depresję. Może być troskliwą matką i potrzebować leczenia psychiatrycznego. Może wyglądać na osobę funkcjonującą, a wewnętrznie znajdować się w coraz poważniejszym kryzysie.
Dlatego rozmowa o depresji i psychozie poporodowej nie powinna służyć straszeniu kobiet ani stygmatyzowaniu macierzyństwa. Powinna prowadzić do wcześniejszego rozpoznawania objawów, większej dostępności leczenia oraz budowania systemu wsparcia wokół kobiety jeszcze przed narodzinami dziecka.
Najważniejsze pytanie nie brzmi: „Jak mogłaś tak się czuć, skoro właśnie zostałaś mamą?” Znacznie bardziej pomocne jest:„Jak naprawdę się czujesz i czego potrzebujesz, żebyśmy mogli ci pomóc?”
Bo zaburzenia psychiczne okresu okołoporodowego są chorobami, które można leczyć. A odpowiednio wc ześnie udzielona pomoc może chronić zdrowie, relacje, a w najcięższych przypadkach również życie.

.jpg)



