Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 13:49
Reklama KD Market

Na Węgrzech ponowne oględziny autokaru z udziałem polskiego prokuratora

W poniedziałek na Węgrzech przeprowadzone zostaną ponowne oględziny autokaru, który uległ katastrofie na autostradzie M3. Wezmą w nich udział polski prokurator, biegły z zakresu ruchu drogowego i policjanci. Polska prokuratura wystąpiła też o przekazanie materiałów ze śledztwa prowadzonego przez stronę węgierską.
Na Węgrzech ponowne oględziny autokaru z udziałem polskiego prokuratora
Wypadek polskiego autokaru na autostradzie M3 na Węgrzech

Autor: PAP/EPA/ZOLTAN MATHE

Jak powiedziała w poniedziałek na konferencji prasowej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk, polska strona uzyskała zgodę na udział swojego prokuratora w czynnościach na miejscu katastrofy. Prokurator wraz z funkcjonariuszami Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie i biegłym z zakresu ruchu drogowego rano pojechał na Węgry.

Polski prokurator w poniedziałek spotkał się w prokuraturze w Miszkolcu ze stroną węgierską, a następnie miał uczestniczyć w ponownych oględzinach autokaru. Ich wyniki mogą być istotne dla ustalenia przyczyn katastrofy.

– Stan techniczny pojazdu będzie oceniał biegły, po to tam pojechali – powiedziała prok. Kolendowska-Matejczuk.

Wstępne ustalenia wskazują, że autokar z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechał z pasa ruchu na pobocze węgierskiej autostrady M3, a następnie przewrócił się.

Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski - 57 pasażerów i dwóch kierowców. W katastrofie zginęło 12 osób, a 10 pasażerów odniosło ciężkie obrażenia. Podróżni wracali z Bośni i Hercegowiny; większość pochodziła z Podkarpacia, dwie osoby z Małopolski.

Prokuratura chce ustalić m.in., czy pojazd był sprawny technicznie, a także odtworzyć przebieg podróży i czas pracy kierowców. Analizowane będą dokumentacja dotycząca kierowców oraz dane z tachografów.

- Kwestie dotyczące tachografów czy tego, jak wyglądały ostatnie godziny przed katastrofą, również będziemy analizować na podstawie dowodów przekazanych przez stronę węgierską – wyjaśniła prokurator.

W niedzielę Prokuratura Okręgowa w Krośnie wystąpiła do strony węgierskiej z europejskim nakazem dochodzeniowym. Wniosła o zabezpieczenie i przekazanie m.in. protokołów oględzin miejsca katastrofy i autokaru, listy pasażerów, dokumentacji medycznej dotyczącej rannych i ofiar, protokołów sekcji zwłok oraz przesłuchań świadków.

Równolegle polscy policjanci z Gorlic, Jasła i Krosna zabezpieczyli dokumentację w siedzibach organizatora wyjazdu i przewoźnika. Wyjazd zorganizowało biuro pielgrzymkowo-turystyczne z Rymanowa-Zdroju, a przewoźnikiem była firma z siedzibą w Świerchowej w powiecie jasielskim. Dokumentacja ma trafić do Prokuratury Okręgowej w Krośnie i zostanie przeanalizowana.

– Jesteśmy dzień po katastrofie i zbieramy materiał dowodowy – powiedziała prok. Kolendowska-Matejczuk.

Prokuratura nie potwierdziła informacji dotyczących zatrzymania jednego z kierowców ani zapowiadanego przez węgierską policję wniosku o jego tymczasowe aresztowanie.

– Będę mogła powiedzieć, czy ktoś jest zatrzymany, czy ktoś składał wyjaśnienia, czy ktoś ma ewentualne zarzuty, dopiero po otrzymaniu informacji od strony węgierskiej – zaznaczyła prokurator.

Podkreśliła, że na obecnym etapie nie można mówić o sprawcy, ponieważ nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Polska prokuratura nie potwierdziła również, czy wśród 12 ofiar jest osoba niepełnoletnia. Czeka na oficjalną listę pasażerów i dokumentację przekazaną przez stronę węgierską.

– Do czasu uzyskania informacji ja takiej informacji po prostu nie mogę przekazać, bo czekam na nie – powiedziała prokurator.

Polska strona nie wyklucza przejęcia postępowania prowadzonego przez Węgry. Jak wyjaśniła prok. Kolendowska-Matejczuk, zgodnie z unijnymi procedurami zarówno Węgry mogą zwrócić się do Polski o przejęcie śledztwa, jak i Polska może wystąpić z takim wnioskiem do strony węgierskiej.

– Za wcześnie jest o tym mówić dzień po katastrofie. Na razie trwają dwa równoległe postępowania – i na Węgrzech, i w Polsce – podkreśliła.

Dodała, że decyzja w sprawie ewentualnego przejęcia postępowania będzie mogła zostać podjęta po otrzymaniu i analizie materiałów z Węgier.

Oba postępowania mogą na obecnym etapie toczyć się równolegle. Służyć temu ma m.in. europejski nakaz dochodzeniowy, dzięki któremu materiały zebrane przez węgierskich śledczych mogą zostać przekazane stronie polskiej.

– W Unii Europejskiej jest zakaz podwójnego karania. Dlatego też na pewnym etapie, zwłaszcza osądzenia, trzeba będzie podjąć decyzję, kto będzie tę sprawę sądził – powiedziała prokurator.

Do katastrofy doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3 w rejonie miejscowości Mezokeresztes. Autokar zjechał z drogi i przewrócił się. W katastrofie zginęło 12 osób.

Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła 16 sierpnia śledztwo w sprawie nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Postępowanie dotyczy czynu z art. 173 § 4 Kodeksu karnego. Za nieumyślne sprowadzenie katastrofy, której następstwem jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama