Sędziowie odrzucili wniosek Trumpa o ponowne rozpatrzenie ich decyzji z czerwca. Sąd odmówił wówczas zajęcia się jego odwołaniem od wyroku ławy przysięgłych z 2023 roku.
Postanowienie Sądu Najwyższego nie zawierało żadnego uzasadnienia. Sąd Najwyższy rzadko przychyla się do wniosków o ponowne rozpatrzenie sprawy - zaznaczył Reuters.
W 2023 r. ława przysięgłych uznała Trumpa za odpowiedzialnego za napaść seksualną oraz późniejsze pomówienie autorki felietonów i rubryki z poradami, zasądzając jej 5 mln dol. odszkodowania. W lipcu pisarka otrzymała z tego tytułu ok. 5,6 mln dolarów.
Według Carroll do napaści doszło w przebieralni w galerii handlowej w 1996 w Nowym Jorku. Publicystka opisała ten incydent w 2019 r., a pozew wniosła w 2022 r. Trump zaprzeczał tym oskarżeniom, uznając je za „szwindel”, a w odpowiedzi Carroll oskarżyła go o pomówienie.
Prawnicy Trumpa zarzucali, że Carroll nigdy nie zgłosiła incydentu na policję i utrzymywali, że nie było żadnych świadków. Twierdzili też, że prowadzący sprawę sędzia pozwolił na przedstawienie dowodów niemających bezpośredniego związku ze sprawą, m.in. słynne nagranie z kulis programu Access Hollywood, w którym Trump opowiadał o obmacywaniu i całowaniu obcych kobiet, przechwalając się, że „jeśli jesteś gwiazdą, one ci na to pozwalają”.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

